Gołota kontra Holyfield?

Menedżer Andrzeja Gołoty, Ziggy Rozalski powiedział na łamach "Super Expressu", że Polak stoczy jeszcze jedną, dwie walki i przejdzie na sportową emeryturę. - Na pewno nie będzie jednak walczył z Przemkiem Saletą - dodał Rozalski.

- Saleta urządził cyrk. Oskarżał Gołotę, że nie chce z nim walczyć, bo jest słaby psychicznie. A przecież Andrzej nie blefował, wystarczyło spojrzeć na jego twarz - stwierdził menedżer Gołoty.

Reklama

- Sam Colona i Maciej Zegan potwierdzali, że takiego rozcięcia, jakie miał Gołota na twarzy, nie widzieli nigdy w życiu. A Call Davis, który zmasakrował Andrzejowi twarz w czasie sparingu, trzy dni później tak rąbnął innego pięściarza, że tamten do dzisiaj leży w śpiączce w szpitalu - stwierdził Rozalski.

Zdaniem menedżera kolejnym rywalem Gołoty może być sam Evander Holyfield. Jednak były mistrz świata w wadze ciężkiej musi najpierw otrzymać bokserską licencję, zawieszoną niedawno ze względu na problemy zdrowotne.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: menedżer | gołota | holyfield

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje