Fonfara pomaga Greenowi przed walką z "Diablo"

- Nie zastanawiałem się ani chwili, bo sparingi z Dannym Greenem to dla mnie świetna nauka i doświadczenie - przyznał Andrzej Fonfara, który pomaga australijskiemu bokserowi w przygotowaniach do walki z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem.

30 listopada na ringu w Mt Claremont na przedmieściach Pert dojdzie do pojedynku mistrza świata federacji WBC w wadze junior ciężkiej - Włodarczyka z Greenem, który w przeszłości był m.in. czempionem WBA w kategorii półciężkiej. 38-letni Australijczyk na jednego ze swych sparingpartnerów wybrał mieszkającego od kilku lat w USA Fonfarę.

Reklama

- Danny poszukiwał zawodnika, który potrafi mocno uderzyć z obu rąk, ma dobry lewy prosty, mocną szczękę. Chodziło mu o europejski styl boksowania i oczywiście zbliżone warunki fizyczne do Krzyśka. Sądzę, że zależało mu na młodym i ambitnym pięściarzu, który będzie nie tylko rywalem na treningach, ale spróbuje mu dorównać - powiedział PAP 24-letni Fonfara (188 cm wzrostu i 86 kg wagi).

Jak przyznał, nie miał oporów przed przyjęciem propozycji. - Dostałem dwa-trzy dni na odpowiedź, ale zgodziłem się od razu na ofertę Greena. Wyjazd do Australii to dla mnie świetna nauka i doświadczenie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że będzie rywalizował z Polakiem, ale wybrałem to, co było dla mnie najlepsze i nie żałuję. Bardzo dobrze czuję się w Australii, a w dodatku przekonałem się, że Danny to porządny człowiek - dodał.

Sparingi z Greenem odbywają się Sydney, ale Fonfara nie może zdradzić żadnych szczegółów. - Jestem gościem Danny'ego i mam do niego szacunek. Umówiliśmy się po dżentelmeńsku, że to, co dzieje się na obozie i w ringu, zostaje między nami. Komentować mogę dopiero po walce. Mogę ujawnić tylko, że Green świetnie gra w... ping-ponga i już kilka razy z nim przegrałem - poinformował.

Na zawodowych ringach Fonfara wygrał 19 pojedynków, a dwa przegrał. Kolejny stoczy 16 grudnia w Chicago. Z zawodnikiem klasy Greena nie miał do tej pory styczności. - Zdecydowanie przewyższa wszystkich moich przeciwników. To bardzo doświadczony i mocno bijący pięściarz. Mimo to, nie czuję się gorszy, a wspólne zajęcia jeszcze bardziej motywują mnie do ciężkiej pracy. Chcę zostać mistrzem świata, a takie doświadczenie, jak sparingi z Greenem, są na wagę złota - przyznał Polak, który jest kibicem piłkarzy Legii Warszawa, a między sparingami na antypodach spaceruje w koszulce z nazwiskiem byłego bramkarza stołecznego klubu Artura Boruca.

30-letni Włodarczyk (bilans walk 45-2-1) po raz trzeci będzie bronił mistrzowskiego pasa WBC, który wywalczył w maju 2010 roku po zwycięstwie nad Włochem Giacobbe'em Fragomenim. Nigdy wcześniej "Diablo" nie boksował w Australii.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Fonfara | Krzysztof Włodarczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje