Dobre wieści o zdrowiu Salety

Stan Przemysława Salety poprawił się - poinformował w samo południe Andrzej Chmura, lekarz z warszawskiego szpitala przy ulicy Lindleya.

- Nadal prowadzona jest intensywna terapia, Działania te zmierzają do uwolnienia go od maszyny, która za niego oddycha. Kiedy to się stanie nie wiemy. Kolejne oświadczenie wydamy w środę, chyba że stan pacjenta znacznie się zmieni - dodał.

Reklama

5 grudnia Saleta przeszedł operację usunięcia nerki. Bokser oddał ją swojej córce Nicole, która cierpi na niewydolność nerek i dotychczas skazana była na dializy. Od tego czasu Saleta przebywa w szpitalu. W poniedziałek około godziny 13 trafił na intensywną terapię.

- Trafił do nas z powodu krwawienia. Potem nastąpiła niewydolność oddechowa - tłumaczył dziennikarzom dr Chmura ze Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Doktor Chmura nie chciał nazywać stanu, w którym znajduje się sportowiec śpiączką. - Ten termin zarezerwowany jest dla urazów głowy - stwierdził.

Przeszczep nerki u córki Salety, Nicole, przyjął się. - Dziewczynka czuje się świetnie, nerka pracuje bardzo dobrze. Ma kreatyninę (produkt przemiany materii wydalany z organizmu przez nerki wraz z moczem - red.) bardzo niską, bo proporcjonalnie ta nerka jest tak duża, jakby miała cztery nowe. Wszystko jest jak na najlepszej drodze - zapewnił dr Chmura.

39-letni Saleta ma w dorobku m.in. tytuły mistrza świata i Europy w kickboxingu oraz pas zawodowego mistrza Starego Kontynentu w bokserskiej kategorii ciężkiej.

Dowiedz się więcej na temat: nerki | Saleta | chmura

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy