"Diablo" poleciał do Moskwy. "Liczy się tylko sukces"

- Nie myślę o porażce, liczy się tylko sukces - powiedział na warszawskim Okęciu Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Bokserski mistrz świata WBC w kategorii junior ciężkiej we wtorek poleciał do Moskwy na walkę z Rosjaninem Rachimem Czakijewem.

Pojedynek odbędzie się w piątek 21 czerwca w Pałacu Sportu Dynamo w dzielnicy Kryłatskoje.

- Nawet przez chwilę nie przeszła mi przez głowę myśl o porażce, liczy się tylko sukces. Jestem po długich, dobrych przygotowaniach, po dobrych sparingach z leworęcznymi zawodnikami, takimi jak Czakijew, więc nie powinno być źle. Nie zamierzam oddawać mistrzowskiego pasa federacji WBC - powiedział Włodarczyk tuż przed wylotem do rosyjskiej stolicy.

Reklama

W trwającej już 13 lat zawodowej karierze Włodarczyk stoczył 50 pojedynków, z których 47 wygrał, dwa przegrał, a jeden zremisował. Noszący przydomek "Maszyna" Czakijew ma na koncie same zwycięstwa - 16. W gronie profesjonalistów boksuje od 2009 roku. Wcześniej zdobył mistrzostwo olimpijskie w Pekinie.

- Jesteśmy w świetnych nastrojach, a i kibice mogą być usatysfakcjonowani, bo od dawna czekali na potyczkę dwóch takich puncherów. Jeden z nich jest aktualnym mistrzem świata prestiżowej organizacji, drugi mistrzem igrzysk w Pekinie. Udajemy się na teren wroga, słyszymy, że Czakijew jest faworytem, ale my uważamy inaczej. W tej walce nie ma zdecydowanego faworyta - podkreślił promotor Włodarczyka Andrzej Wasilewski, szef grupy Ulrich KnockOut Promotions.

Niewiele ponad miesiąc temu, też do Moskwy, poleciał jego inny pięściarz - Andrzej Wawrzyk. Niewiele osób dawało mu jakiekolwiek szanse w starciu z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem, czempionem WBA w wadze ciężkiej. To się potwierdziło w ringu, bowiem Polak przegrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie.

- Teraz sytuacja jest inna, ponieważ Krzysiek Włodarczyk broni mistrzowskiego pasa, zresztą już po raz piąty. W naszej ekipie panuje optymizm - dodał menedżer.

W porównaniu z konfrontacją z udziałem Wawrzyka, polski team ma inny hotel, w innej hali odbędzie się walka, inne są też oczekiwania.

- Plan przygotowań wykonaliśmy bez zastrzeżeń, nie było żadnych problemów, żadnych przestojów ze względu na kontuzje czy inny sprawy. Jesteśmy gotowi na ciężki pojedynek. Doceniamy klasę Czakijewa, ale tak naprawdę Włodarczyk jest dla niego najmocniejszym przeciwnikiem w profesjonalnej karierze. A czy Rosjanin będzie najsilniejszym rywalem dla Krzyśka? Boksował on już z dobrymi zawodnikami, ale jesteśmy i na to przygotowani. W ringu nie może nawet na chwilę stracić koncentracji, lecz o tym wielokrotnie dyskutowaliśmy i to dla Włodarczyka żadna nowość - powiedział trener Fiodor Łapin.

W sztabie szkoleniowym są też Jan Sobieraj i Paweł Gasser. Brakuje za to Pawła Skrzecza, który doznał... urazu nogi. Dla niego wyjazd do Moskwy miał szczególne znaczenie, bowiem w 1980 roku został tam wicemistrzem olimpijskim.

Głównym trenerem Czakijewa jest Artur Grigorjan, ten sam, który dziesięć lat temu po bardzo kontrowersyjnym werdykcie wygrał z Maciejem Zeganem walkę o mistrzostwo świata WBO w wadze lekkiej.

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Diablo Włodarczyk | Rachim Czakijew | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama