Bestia ze Wschodu i piękna Maria

Kiedy Don King i Nikołaj Wałujew, mierzacy 209 cm wzrostu i ważący ponad 150 kilogramów pieściarski mistrz świata wagi ciężkiej World Boxing Association, umówili się na spotkanie z Marią Szarapową, nie wiedzieli, że staną się głównym punktem programu na deszczowym US Open.

Wszystko dlatego, że pogoda uniemożliwiła rozgrywanie tenisowych meczów i King wspólnie z Wałujewem musieli zabawiać nie tylko tenisistów, ale także dziennikarzy i kibiców liczących na wznowienie meczów.

Reklama

Oczywiście główną atrakcją był Rosjanin, który 7 października w Chicago będzie bronił mistrzowskiego pasa WBA, tego samego wieczoru, kiedy Tomek Adamek spotka się w walce o mistrzostwo świata WBC z Australijczykiem Paulem Briggsem.

Do spotkania "z moją dobrą znajomą" - taka nazywa piękną Marię Wałujew - nie doszło, ale "Bestia ze Wschodu" miał okazję trochę pożartować z inna rosyjską tenisistką Anastazją Myskiną. - Ja umiem grać w tenisa, jak byłem młodszy myślałem nawet, żeby się poświecić temu sportowi - powiedział Wałujew INTERIA.PL. - Później urosłem i marzenia się skończyły. Ale i teraz niech ktoś spróbuje mnie przelobować - żartował rosyjski gigant, który z Nowego Jorku leci na konferencję prasową na 99. piętrze słynnego chicagowskiego Sears Tower, a później spotka się z dziennikarzami w kalifornijskim Beverly Hills.

PGarczarczyk

Dowiedz się więcej na temat: mistrz świata | Wałujew | Bestia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje