Kornelia Marek przeprosiła kibiców za całą aferę dopingową z jej udziałem. Ponadto oświadczyła, że ma jednak zamiar startować w następnych zimowych igrzyskach olimpijskich w 2014 roku w Soczi.

Zdjęcie

Pierwsza z lewej Kornelia Marek /AFP
Pierwsza z lewej Kornelia Marek
/AFP
W środę obradująca w Krakowie specjalna Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Narciarskiego nałożyła na zawodniczkę karę dwuletniej dyskwalifikacji.

"Przepraszam, że moja sprawa przyćmiła medale, jakie zdobyliśmy na igrzyskach olimpijskich. Z całego serca przepraszam" - powiedziała Marek.

Badanie antydopingowe Kornelii Marek, które przeprowadzono podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver po biegu sztafetowym 4x5 km dało wynik pozytywny. 12 marca, na żądanie zawodniczki, w laboratorium w Richmond rozpoczęła się analiza próbki B.

Reklama

16 marca MKOl potwierdził obecność niedozwolonej substancji w organizmie Polki. To jedyny przypadek stosowania dopingu wykryty na tegorocznej olimpiadzie.

Zobacz również

Kornelia Marek na dopingu - zapadła decyzja PZN

Artykuł pochodzi z kategorii: Biegi Narciarskie

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Fajdek rzucił młotem 80,36 m w mityngu "Złote Kolce" w Ostrawie

    Młodzieżowy mistrz Europy Paweł Fajdek (Agros Zamość) w mityngu "Złote Kolce" w Ostrawie rzucił młotem 80,36 m i zajął drugie miejsce. To jego rekord życiowy i drugi wynik na... więcej