MŚ w biathlonie: Ukrainki muszą zwrócić srebrny medal

Biathlonowa sztafeta Ukrainy będzie musiała zwrócić srebrny medal mistrzostw świata, który zdobyła w marcu w rosyjskim Chanty-Mansijsku. W poniedziałek definitywnie zamknięto sprawę Oksany Chwostenko, którą podczas tych zawodów przyłapano na dopingu.

W organizmie dwukrotnej brązowej, indywidualnej medalistki biathlonowych mistrzostw świata 2008 33-letniej Chwostenko znaleziono niedozwolony środek - efedrynę. Zawodniczka tłumaczyła obecność tej substancji przyjęciem lekarstw na kaszel, a konkretnie syropu - Broncholytinu. Ponieważ w trakcie MŚ była przeziębiona, brała leki nadal, nie zgłaszając tego jednak lekarzom.

Reklama

Próbka została pobrana w trakcie tegorocznych mistrzostw globu w Chanty-Mansijsku na Syberii. Ukrainka po zawodach, w których wraz z koleżankami z reprezentacji wywalczyła srebro w biegu sztafetowym, ogłosiła zakończenie sportowej kariery. To nie zmienia faktu, że Międzynarodowa Unia Biathlonowa (IBU) zdyskwalifikowała ją do 12 marca 2012.

Na finiszu rywalizacji sztafet MŚ 2011 Magdalena Neuner odparła atak Chwostenko i wywalczyła dla Niemiec złoty medal. Po dyskwalifikacji Ukrainy srebro przypadnie Francuzkom, a brąz Białorusi. Polki awansują z kolei z dziesiątej na dziewiątą lokatę.

Oprócz zwrotu medali ukraińskie biathlonistki będą musiały także oddać wszystkie nagrody pieniężne.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama