Zwycięstwo Lakers bez Shaqa

Mistrzowie NBA koszykarze Los Angeles Lakers dopiero w czwartym meczu bez centra Shaquille O'Neala pokazali, że potrafią zagrać zespołowo i skutecznie. Minionej nocy Lakers pokonali w Staples Center Houston Rockets 114:90.

Kobe Bryant zdobył tylko 16 punktów, ale aż 11 razy asystował przy koszach swoich kolegów. Tyle samo punktów zdobył Rick Fox, a każdy z pozostałych sześciu graczy zdobył ponad 10 punktów. W ekipie z Houston tylko czterem koszykarzom udało się przekroczyć 10 punktową zdobycz.

Reklama

Detroit Pistons przerwali złą passę 7 porażek z rzędu, znajdując rywali, którzy nie potrafią wygrywać. W Palace of Auburn Hills 24 punkty Jerry'ego Stackhouse'a pomogły podopiecznym Ricka Carlisle'a odnieść zwycięstwo nad Miami Heat 86:80. Jeszcze miesiąc temu Pistons byli lideremi Eastern Conference, po tym jak wygrali 14 z 20 spotkań. Dla Miami była to szósta porażka z rzędu i 23 sezonie.

Wciąż rewelacyjnie radzą sobie liderzy Midwest Division San Antonio Spurs. Tym razem pokonali Memphis Grizzlies 83:79, głównie dzięli doskonałej grze Tima Duncana. Skrzydłowy Spurs zdobył 27 punktów oraz aż 18 razy zbierał piłkę, zaliczając 24 double-double w sezonie. Swoje 21 "oczek" rzucił David Robinson dodając 12 zbiórek.

Zobacz wyniki meczów z 30 grudnia

Dowiedz się więcej na temat: houston | Houston Rockets | NBA | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje