Zwolnili dopingowicza

Belgijski zespół kolarski Silence-Lotto postanowił rozwiązać kontrakt z Austriakiem Bernhardem Kohlem. Trzeci kolarz lipcowego Tour de France został w poniedziałek przyłapany na dopingu - stosował CERA.

Po sezonie Kohl planował odejść z Gerolsteiner i podpisał kontrakt z Silence-Lotto do 2011 roku. Jest specjalistą od jazdy w górach - w TdF 2008 wygrał klasyfikację górali. Miał wspierać Australijczyka Cadela Evansa w jego walce o przyszłoroczny triumf w tym prestiżowym wyścigu. Teraz grozi mu dwuletnia dyskwalifikacja.

Reklama

"Wolałbym zająć czwarte miejsce uczciwie niż wygrać wzbudzając choć najmniejsze kontrowersje. Cieszę się, że sprawa wyszła na jaw w tej chwili" - powiedział szef zespołu Marc Coucke. Zapowiedział jednocześnie jak najszybsze rozwiązanie umowy z kolarzem.

Wcześniej na stosowaniu tego samego środka przyłapano kolegę Koela z zespołu Gerolsteiner - Niemca Stefana Schumachera (w TdF wygrał dwie czasówki). CERA to zmodyfikowane EPO. Do tej pory było niewykrywalne, ale laboratorium w Lozannie opracowało skuteczną metodę badawczą.

Zdecydowano się więc ponownie przebadać próbki. CERA wykryto już u Koela, Schumachera oraz Włocha Leonardo Piepoliego. W obliczu takich wyników zespół Gerolsteiner wycofał się z kończącego sezon klasyka - wyścigu dookoła Lombardii. Sponsor wycofuje się również z kolarstwa.

W świetle sukcesów z wykrywaniem CERA Międzynarodowy Komitet Olimpijski ponownie zbada próbki pobrane w trakcie igrzysk olimpijskich w Pekinie.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zwolnienia | lotto | cera

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama