Żużlowa GP Czech: Finałowy dramat Tomasza Golloba

W żużlowej Grand Prix w Pradze świetnie spisali się Polacy - Grzegorz Walasek i Piotr Protasiewicz. Obaj, obok czekającego na starty Tomasza Golloba, awansowali do turnieju głównego. Jednak w 15. biegu z Pragą pożegnać się musiał Piotr Protasiewicz. Znacznie lepiej zaprezentował się Grzegorz Walasek, który w 20. biegu dojechał jako drugi i ponownie awansował do półfinału GP. To było jednak wszystko w wykonaniu młodego Polaka. Z kolei w wielkim finale znalazł się Tomasz Gollob. Jego rywalami byli: Hamill, Crump i Rickardsson. Niestety, Gollob nie wytrzymał nerwowo, wjechał w taśmę i został wykluczony z finałowej rozgrywki.

Początek należał do Czechów. W pierwszym biegu triumfował Bogumil Brhel, a w następnym Antonin Kasper. Obaj Czesi startowali z zewnętrznego pola startowego.

Reklama

W trzecim biegu Greg Hancock, Nicki Pedersen i Henka Gustafsson byli rywalami Piotra Protasiewicza, który startował z trzeciego pola startowego. Wprawdzie Polak nieźle wystartował, ale szybko odepchnął go Greg Hancock i Protasiewicz błyskawicznie znalazł się na końcu stawki. Prowadził Gustafsson przed Pedersenem i tak skończył się ten bieg. Znowu Protasiewicz pokazał bezbarwną jazdę, która nie wróżyła mu sukcesu w Pradze.

W następnym biegu Grzegorz Walasek, jadąc z pierwszego pola, obok siebie miał Marka Lorama, mistrza świata i wracającego na tory Chrisa Louisa. W stawce tej był także Słoweniec Matej Ferjan.

Walasek wystartował świetnie, a w pogoń za nim ruszył Loram. Jednak Polak pojechał kapitalnie i zostawił mistrza świata daleko z tyłu.

Bardzo szybko kontuzjowany ciągle Louis (1 pkt) pożegnał się z turniejem. Obok niego z GP w Pradze pożegnał się Peter Karlsson (2 pkt).

Przed ostatnia szansą stanął za moment Piotr Protasiewicz. Jechał tym razem z Andy Smithem, Ferjanem i Brianem Andersenem. Polak jechał z zewnętrznego toru, z którego do tej pory jego rywale startowali dość skutecznie. "Protaś" nieźle wystartował, ale na wirażu rywale wypchnęli go na zewnątrz. Mimo to Polak wyprzedził Ferjana i pojechał za Andersenem. Na dystansie pilnował drugiej lokaty i nadal pozostawał w turnieju. Smith (1 pkt) i Ferjan (2 pkt) mogli udać się pod prysznic.

Walasek w walce o awans do fazy głównej turnieju w Pradze jechał z Kasperem, Sullivanem i Pedersenem. Walasek startował z drugiego toru i po kolizji z Pedersenem obaj przewrócili się na tor.

Sędzia zarządził powtórkę w pełnym składzie. Polak znowu dobrze wystartował, chociaż Sullivan wywiózł Walaska na zewnątrz. Mimo to szybko Polak się pozbierał i jechał na drugiej pozycji. Tak było też na mecie i dzięki temu Grzegorz Walasek zakwalifikował się do turnieju głównego.

Loram, Hancock, Kasper i Protasiewicz, jadący z ostatniego pola - to skład 9. biegu. I w tym wypadku dwaj pierwsi awansowali do turnieju głównego. Wcześniej polewaczka zmoczyła tor, z czego Polak nie był zadowolony. Mimo to świetnie wystartował i prowadził. Wprawdzie wyprzedził go Mark Loram, ale Polak był drugi, mimo wściekłych ataków Hancocka. Wyścig zakończył się szczęśliwie dla Protasiewicza, który jako trzeci Polak znalazł się w turnieju głównym w Pradze. Odpadli zaś Antonin Kasper (3 pkt) i Greg Hancock (4 pkt).

Nicki Pedersen i Carl Stonehewer - to kolejni zawodnicy, którzy znaleźli się w turnieju głównym. Andersen (4 pkt) i Gustafsson (3 pkt) także pożegnali się z turniejem.

- Ciągną się za mną problemy sprzętowe. Wierzę jednak, że moja praca przyniesie wreszcie efekty. W turnieju głównym nie ma słabych, z każdym rywalem trzeba się liczyć - stwierdził Piotr Protasiewicz tuż przed decydującą fazą turnieju w Pradze.

Rune Holta, Brhel i Stonehewer to pierwsi rywale Szweda Tony'ego Rickardssona, jednego z faworytów turnieju. Szwed jechał z wewnętrznego pola startowego. Już na starcie nie dał rywalom żadnych szans i spokojnie wygrał ten bieg.

Sullivan, Mikael Karlsson i Jason Crump - to przeciwnicy 'Protasia", który został na starcie na zewnętrznym polu. Wcześniej jednak bliski był zerwania taśmy. Sędzia, Polak Marek Wojaczek był bezlitosny. Wykluczył bydgoszczanina, który dotknął taśmy i dlatego został pozbawiony możliwości ponownego startu. Pech Polaka!

W powtórce kapitalnie Crumpa zaatakował Sullivan i wyprzedził go na przedostatniej prostej.

Billy Hamill wyprzedził Leigha Adamsa w nastpnym biegu.

W 14. biegu świetnie wystartował z wewnętrznego toru wystartował Tomasz Gollob, ale Walasek także dobrze sobie radził. Jechał jako drugi, a za nimi Mark Loram i Niklas Klingberg. Wyglądało to bardzo okazale, gdy dwaj Polacy przyjechali do mety jako pierwsi!

W następnym biegu Protasiewicz jechał z Klingbergiem, Holtą i Wiltshirem. Stawka bardzo wyrównana. Jednak dwaj ostatni w tym biegu żegnali się z turniejem. "Protaś" startował z trzeciego pola. Źle wystartował i jechał jako trzeci, ale na dystansie wyprzedził go jeszcze Holta i Protasiewicz (5 pkt) z Wiltshirem (6 pkt) pożegnali się z Pragą. A w 16. biegu odpadli Pedersen (6 pkt) i Mikael Karlsson (5 pkt).

Grzegorz Walasek (na czwartym polu) miał teraz rywali nie lada. Obok niego jechał Rickardsson, Crump i Hamill. Polak źle wystartował, ale Crump był jeszcze gorszy. Wprawdzie wyprzedził na dystansie Polaka, ale Rickardsson i Hamill wyraźnie mu odjechali.

Sullivan, Gollob (na drugim polu startowym), Brhel i Leigh Adams - to stawka 18. biegu. Polak świetnie wystartował, ale na prostej dał się wyprzedzić Adamsowi. Atakował go także Sullivan, ale Gollob obronił drugą pozycję w tym wyścigu.

W pierwszym biegu o awans do półfinału walczyli: Klingberg, Stonehewer, Crump i Brhel, któremu zaraz po starcie zdefektował motocykl. Crump zaspał i oddał prowadzenie Stonehewerowi, ale obaj byli już w półfinale. Odpadli Brhel (7 pkt) i Klingberg (8 pkt).

W 20. biegu Grzegorz Walasek musiał walczyć z Loramem, Holtą i Sullivanem. Polak jechał z zewnętrznego toru. Zagapił się wyraźnie Holta i Walasek jechał jako drugi za Sullivanem. Polak musiał się bronić przed atakami Norwega. I obronił się. Znów awansował do półfinału GP. Z kolei Loram (7 pkt) i Holta (8 pkt) pożegnali się z turniejem.

W pierwszym półfinale, niestety, Walasek (z ostatniego pola) musiał jechać z Gollobem (z drugiego pola), Rickardssonem i Stonehewerem. Po starcie Gollob atakował Rickardssona, co wykorzystał Anglik. Na szczęście za moment Gollob był już drugi. Motocykl Anglika zdefektował, ale niczego to nie zmieniało. Walasek od początku, niestety, jechał na końcu stawki. Polak i Szwed znowu w wielkim finale.

W drugim półfinale Hamill walczył z Adamsem, Sullivanem i Crumpem. Australijczyk wyprzedził na dystansie Amerykanina i znowu faktem stało się to, że Crump zameldował się w kolejnym wielkim finale GP. Trzeci raz z rzędu. Dwaj jego rodacy musieli zadowolić się występem w finale pocieszenia.

W finale pocieszenia jechali: Walasek, Sullivan, Stonehewer i Adams. Dla Polaka udział w tym biegu już stanowiło duży sukces. Walasek jechał z drugiego pola startowego. Wprawdzie nienajlepiej wystartował, ale zameldował się na drugiej pozycji za Sullivanem (15 pkt), wyprzedzając Anglika (12 pkt) i Australijczyka (10 pkt) Polak zajął 6. miejsce (14 pkt) w końcowej klasyfikacji GP w Pradze. To jego najwyższe miejsce w czasie startów w żużlowej Grand Prix, mimo że wcześniej nigdy nie jeździł na torze w Pradze.

Rickardsson wybrał wewnętrzne pole startowe. Niespodziewanie Crump wybrał pole zewnętrzne. Na drugie pole zdecydował się Hamill. Gollobowi pozostało trzecie pole startowe. Polak znowu nie miał żadnego wyboru. Szwed stanął przed szansą na trzecie z rzędu zwycięstwo w tegorocznej edycji GP.

Niestety, dramat Golloba. Polak wjechał w taśmę i został wykluczony z finałowego biegu.

W powtórce wspaniale wystartował Hamill (25 pkt) i odjechał rywalom. Crump (18 pkt) zaciekle atakował Rickardssona (20 pkt). Gollob otrzymał za start w Pradze 16 pkt.

Dowiedz się więcej na temat: szwed | Grand Prix | starcie | Grzegorz Walasek | dramat | gollob | Czechy | Tomasz Gollob

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje