Żurawski: Źle strzeliłem

Olisadebe, Kryszałowicz i Żewłakow osłodzili nam gorycz rozstania z mundialem. Z Amerykanami zagraliśmy jak za starych, dobrych, eliminacyjnych czasów.

Piłka kleiła się do nogi, podania dochodziły, zaciętość i walka o każdy centymetr murawy. Mogliśmy wygrać więcej, ale Maciej Żurawski najpierw trafił w słupek, a później nie strzelił karnego.

Reklama

- Miałem z góry wybrany róg. Nie patrzyłem się. Bramkarz wyczuł mnie, bo ja źle strzeliłem, gdyż uderzyłem za bardzo do środka - powiedział piłkarz Wisły Kraków.

Trener Jerzy Engel, mógł po meczu wyżej podnieść głowę. - Zrobili to co do nich należało. Zostawili pot, krew i łzy na boisku. Pokazali dumę narodową, pokazali, że warto na tych chłopców stawiać - powiedział szkoleniowiec.

Żegnamy się z mistrzostwami. Taki jest sport. Raz na wozie raz pod wozem. Teraz przed Polakami kolejne wyzwanie, by pierwszy raz w historii zakwalifikować się do mistrzostw Europy.

Posłuchaj relacji Sebastiana Szczęsnego

Dowiedz się więcej na temat: Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje