Znokautował 58 rywali, teraz sprawdzi "Pudziana"

Od wtorku oficjalnie znamy nazwisko najbliższego rywala Mariusza Pudzianowskiego. 18 września na KSW 14 "Pudzian" zmierzy się z Erickiem Eschem.

"Butterbean" to barwna postać sportów walki. Stoczył 89 zawodowych walk bokserskich (wygrał 77, 58 przed czasem), chociaż walczył głównie z przeciętnej klasy pięściarzami. Wyjątkiem w statystyce Escha jest Larry Holmes, który w lipcu 2002 roku pożegnał się - w wieku blisko 53 lat - z ringiem pokonując jednogłośnie na punkty "Butterbeana".

Reklama

Oprócz boksu Esch próbował swoich sił w kickboxingu, a od 2003 roku ze zmiennym szczęściem startuje w MMA. Ze względu na bokserskie "korzenie" jego największym atutem jest walka w stójce. To właśnie na pięści rywala "Pudzian" będzie musiał szczególnie uważać. Jeżeli Esch dobrze trafi siłacza, to walka skończy się dość szybko.

Swoich szans Mariusz może natomiast upatrywać w parterze, który nie jest mocną stroną "Butterbeana". Pytanie tylko, czego od walki z Timem Sylvią zdąży nauczyć się Pudzianowski, i czy mizerna do tej pory technika pozwoli mu na zwycięstwo? Na razie wiadomo, że pięciokrotny mistrz świata strongman zrzucił parę kilogramów (waży około 118 kg). - Co drugi dzień biegam i są tego efekty. Zmieniła się już na pewno wydolność i trochę się skurczyłem - podkreśla.

To dobrze, bo do tej pory widzieliśmy, że oprócz mocnego, energetycznego startu, "Pudzian" nie ma czym postraszyć rywala, a sił starcza mu na kilka minut pierwszej rundy. Na Escha to z pewnością nie wystarczy...

Ale jeżeli Mariusz faktycznie poważnie potraktuje przygotowanie wydolnościowe, ze sztabem trenerskim opracuje mądrą taktykę na "Butterbeana" i nie da się trafić mocnym ciosem, to jego szansę na zwycięstwo wzrosną, chociaż większe daje jego rywalowi.

Porozmawiaj o artykule na blogu Darka Jaronia i zobacz Escha w akcji!

Dowiedz się więcej na temat: Pudzian

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje