Zmarł Daniel Jarque, kapitan Espanyolu

Kapitan Espanyolu Barcelona Daniel Jarque zmarł na atak serca podczas zgrupowania swojego zespołu we Włoszech.

Do tragedii doszło po sobotnim treningu. Jak podaje "Gazzetta dello Sport" w chwili zawału Jarque rozmawiał przez telefon z dziewczyną i nagle zamilkł. To ona powiadomiła działaczy zespołu, że coś złego stało się z piłkarzem. Klubowy lekarz i włoskie służby medyczne próbowały reanimować piłkarza, ale nie udało się go uratować.

Reklama

26-letni Jarque był piłkarzem Espanyolu od dwunastego roku życia. Zadebiutował w pierwszym zespole w 2002 roku, a cztery lata później sięgnął po Puchar Króla. Grał na pozycji obrońcy. Był wielokrotnym reprezentantem swojego kraju w kategoriach młodzieżowych.

Działacze Espanyolu podjęli decyzję o przerwaniu zgrupowania i powrocie zespołu do Barcelony.

"Fakt, że tak młody człowiek, świetny sportowiec i profesjonalista, doznał zawału serca wprawił nas w smutek. Wszyscy składamy jego bliskim kondolencje" - powiedział kapitan Realu Madryt Raul Gonzalez, który wraz z zespołem przebywa w USA. Wyrazy współczucia przesyłali również gracze i działacze innych drużyn.

Dwa lata temu hiszpańskim futbolem wstrząsnęła śmierć Antonio Puerty. 22-letni obrońca Sevilli upadł na murawę podczas meczu i został odwieziony do szpitala, gdzie zmarł.

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | zmarły | kapitan | Daniel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje