Zepter-Anwil 3:1

Dopiero dogrywka zdecydowała o zwycięstwie Zeptera w czwartym meczu play off o tytuł mistrza Polski. Minimalnie lepszy okazał się Zepter Śląsk Wrocław, który pokonał we Włocławku Anwil 71:70 (65:65, 28:33).

Przez większość czasu prowadził minimalnie Zepter, dopiero 8 minucie drugiej połowy Anwil na chwilę objął prowadzenie 45:44.

Reklama

Mecz był bardzo zacięty, gracze z Włocławka popełniali jednak mnóstwo fauli co spowodowało nieobecność w końcówce meczu na parkiecie Adomaitisa, Grgata, Prawicy, Jankowskiego i Griszczuka!

O powodzeniu decydowały więc dobrze wykonywane rzuty wolne. Świetnie jednak spisywali się dublerzy graczy pierwszej "piątki" Anwilu, którym udało się odrobić straty i dzięki trzypunktowej akcji Bartosza Tomaszewskiego na 26 s przed końcem doprowadzili do dogrywki.

Również dogrywka była bardzo emocjonująca. Znów przewagę miał Zepter, ale tuż przed końcem na tablicy znów pojawił się remis. Do końca meczu pozostało 14 sekund i akcję wyprowadzał Zepter, została ona celowo przerwana przez zawodników gospodarzy. Rzuty wolne wykonywał Gregov, trafił tylko jeden. W ostatniej akcji meczu szanse na zmianę wyniku miał Kondraciuk, ale jego rzut był niecelny.

Do zdobycia tytułu mistrza Polski Zepterowi brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Kolejny mecz odbędzie się we Wrocławiu.

Punkty dla Anwilu - Dainius Adomaitis 12, Roman Prawica 10, Raimondas Miglinieks 9, Tomasz Jankowski 9, Ivan Grgat 8, Igor Griszczuk 6, Bartłomiej Tomaszewski 5, Dariusz Kondraciuk 5, Edgars Sneps 4, Marcin Cieślak 2;

Punkty dla Zeptera - Charles O'Bannon 22, Joseph McNaull 14, Maciej Zieliński 12, Alan Gregov 11, Roberts Stemlahers 7, Piotr Szybilski 5.

Dowiedz się więcej na temat: anwil

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje