Ze Słowacją o honor, prestiż i... Majewskiego?

Mecz Polski ze Słowacją będzie jednym z najważniejszych wydarzeń ostatniej kolejki eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Biało-czerwoni walczą w Chorzowie (początek o godz. 20.30) tylko o prestiż, ale ich rywale mają szansę po raz pierwszy w historii wywalczyć awans.

Podopieczni Vladimira Weissa mogli zapewnić sobie sukces już w sobotę, jednak niespodziewanie przegrali u siebie ze Słowenią 0:2. Wtedy wystarczył im remis, teraz muszą pokonać Polskę. W przypadku podziału punktów zrównają się prawdopodobnie ze Słowenią, którą czeka teoretycznie bardzo łatwy mecz w San Marino. Bezpośredni awans wywalczą jednak bałkańscy piłkarze (zakładamy ich zwycięstwo w środę), którzy wyprzedzą Słowaków lepszą różnicą bramek. W takim przypadku drużynie Weissa pozostałaby gra w barażach, w których może trafić np. na Francję lub Rosję.

Reklama

Biało-czerwoni grają tylko o honor, ale dla trenera Stefana Majewskiego stawka może być znacznie większa. Niewykluczone, że w przypadku zwycięstwa PZPN postanowi na dłużej powierzyć kadrę byłemu trenerowi m.in. Polonii Warszawa, Amiki Wronki, Widzewa Łódź i Cracovii. Sam Majewski odcina się na razie od wszelkich spekulacji. "Nie otrzymałem żadnych sygnałów z PZPN w tej sprawie. Dla mnie najważniejsze jest, żeby reprezentacja wygrała i zakończyła honorowo eliminacje" - powiedział we wtorek obecny selekcjoner reprezentacji.

W porównaniu z sobotnim meczem z Czechami w składzie Polaków zajdzie kilka zmian. W bramce Wojciecha Kowalewskiego zastąpi Jerzy Dudek, a na środku defensywy w miejsce Piotra Polczaka selekcjoner wystawi zapewne Jarosława Bieniuka. Na boisku zabraknie również Kamila Grosickiego, oddelegowanego do reprezentacji młodzieżowej. Kto zajmie jego miejsce? Prawdopodobnie Paweł Brożek, który uporał się już z drobnymi kłopotami zdrowotnymi. Na dłuższy niż w sobotę występ liczą Sławomir Peszko i Dawid Janczyk. Kolejną zmianą może być postawienie na Rogera Guerreiro zamiast słabo spisującego się w Pradze Macieja Iwańskiego.

Wszystko wskazuje na to, że powrót Dudka do kadry, po trzech latach przerwy, obejrzy tylko garstka kibiców. Do wtorkowego wieczoru sprzedano zaledwie siedem tysięcy biletów. Zapowiadany od kilku tygodni bojkot fanów (sprzeciwiających się działaniom PZPN), bardzo słaba gra reprezentacji i fatalna pogoda sprawiły, że środowy mecz cieszy się nikłym zainteresowaniem. Nawet wśród Słowaków, którzy do tej pory kupili 900 biletów z 4-tysięcznej puli przekazanej przez PZPN.

Pustki na trybunach, zapowiadana burza śnieżna i ostatni występ we wstydliwych dla Polski eliminacjach mistrzostw świata 2010 - to może być zimny pod każdym względem wieczór na Stadionie Śląskim.

Program środowych, ostatnich meczów grupy 3:

Polska - Słowacja (Chorzów, godz. 20.30)

Czechy - Irlandia Północna (Praga, 20.30)

San Marino - Słowenia (Serravalle, 20.30)

DYSKUTUJ NA NASZYM FORUM O AKCJI "PUSTY STADION"

Zobacz także:

Polska - Słowacja: Sprzedano 5 tysięcy biletów

Kołtoń: Pusty stadion zaboli PZPN i to bardzo!

Mają dość PZPN-u, nie kupują biletów!

Kapitan Słowacji chce w Chorzowie poczuć się jak u siebie

Słowakom też nie idzie sprzedaż biletów

Lawina ruszyła. PZPN nie powstrzyma bojkotu kibiców

Majewski: Prawdziwi kibice zawsze przyjdą

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: biało | awans | biało-czerwoni | majewski | kibice | Chorzów | stadiony | mecz | honor | PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje