Zawody dla czołówki alpejskiego PŚ w Zakopanem

Za dwa miesiące do Zakopanego na zawody przyjedzie najlepsza trzydziestka alpejskiego Pucharu Świata - zapewnili prezes SNA SKI-TEAM Piotr Zieliński i współorganizator zawodów Pucharu Polski juniorów na Harendzie Dariusz Jasiczek.

- Mamy to potwierdzone. Musimy tylko dograć konkretną datę i postanowić na jakim stoku w zawodach promujących narciarstwo wystartuje czołówka alpejskiego Pucharu Świata - oświadczyli podczas wtorkowej konferencji prasowej działacze zakopiańskiego Stowarzyszenia Narciarstwa Alpejskiego SKI-TEAM.

Reklama

Felix Neureuther bardzo chciałby wygrać te zapowiadane na przełom lutego i marca zawody w Zakopanem. - To byłaby wspaniała okazja aby kontynuować rodzinną tradycję. Moja mama (Rosi Mittermaier-Neureuther m.in. dwukrotna mistrzyni olimpijska z Insbrucku 1976 r.) zwyciężała tu w latach siedemdziesiątych międzynarodowe zawody (memoriał Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny). Chciałbym to powtórzyć - zapewnił dwukrotny olimpijczyk (Turyn 2006 i Vancouver 2010) i mistrz świata w drużynowej kombinacji (Bormio 2005).

Mimo wcześniejszych zapowiedzi na rozgrywanych na stoku Harendy zawodach PP juniorów nie pojawił się mistrz olimpijski z Vancouver, mistrz świata z St.Motitz (2003) i Bormio (2005), dwukrotny zdobywca Pucharu Świata Amerykanin Bode Miller.

- Jestem bardzo zawiedziona. Chciałam mu zadać kilka pytań. M.in. jaki był jego najgorszy upadek i czy potem bał się wrócić na trasę - powiedziała startująca w zawodach Natalia z Bielska Białej.

- Ja chciałem zapytać, czy gdy był w moim wieku i patrzył na jazdę wielkich alpejczyków to czuł, że nic nie umie? Ja widząc na żywo takich mistrzów jak Cousineau, Janyk, Osborne-Paradis, Spence i Neureuther tak właśnie się czuję - stwierdził jeden z zawodników Warszawskiego Klubu Narciarskiego.

Prócz obecnych już w poniedziałek na stoku Harendy Juliena Cousineau, Michaela Janyka, Manuela Osborne-Paradis, Brad Spence'a i Felixa Neureuthera zawodnikom kibicował olimpijczyk z Turynu, czwarty w zjeździe na mistrzostwach świata w Are (2007) oraz zdobywca Małej Kryształowej Kuli w sezonie 2009/2010 w supergigancie Erik Guay.

Zapytany dlaczego podobnie jak koledzy nie wystartował jako przedzjeżdżacz Kanadyjczyk powiedział, że jest po ciężkich treningach. - Poza tym jazdą po trasie slalomu mógłbym zakłócić ukierunkowany na giganta rytm szkoleniowy. I dodał ze śmiechem: - Zostawiłem to, musicie przyznać, prawdziwym specom. Ja tu tylko jestem moralnym wsparciem dla kolegów.

W zawodach PP juniorów B i C w Zakopanem udział wzięło około 200 zawodniczek i zawodników z 32 klubów. W poniedziałek rozegrano slalom gigant, a we wtorek slalom. Nagrody zwycięzcom wręczali Julien Cousineau, Michael Janyk, Manuel Osborne-Paradis, Erik Guay, Brad Spence i Felix Neureuther.

Joanna Chmiel

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: ski | Puchar Świata w Zakopanem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama