Zawiedziony Mateja

- Ostatnio mi nie wychodzi. Są duże braki w technice skoku. Coś trzeba zmienić, ale teraz jest już koniec sezonu. Jak będzie tak będzie. U skoczka najważniejsze jest myślenie o teraźniejszości - powiedział Pawłowi Sikorze z RMF FM po konkursie drużynowym w Planicy Robert Mateja.

Skoczek Wisły Zakopane był najsłabszym punktem ekipy "biało-czerwonych" na mistrzostwach świata w lotach narciarskich, które odbyły się na Velikance w słoweńskiej Planicy. Mateja zawiódł zarówno w konkursie indywidualnym jak i w drużynowym, kiedy to oddał dwa najsłabsze skoki spośród polskiego zespołu.

Reklama

- To bardzo ciężka skocznia. Tutaj jak się skacze źle, czy nawet średnio to bardzo ciężko dobrze skoczyć, bo ta bula jest duża i trudno ją przelecieć. Trzeba bardzo dobrze technicznie skakać i mocno się odbijać na progu. Jestem po prostu zawiedziony - tłumaczył się Mateja.

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: Robert Mateja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje