Zarzeczny: Kto spadnie z ligi

Ponieważ analiz kto zostanie mistrzem, i dlaczego będzie to klub bez kibiców, jest nawet sporo - ja się zajmę tym kto spadnie. A to dlatego, że wczoraj odwiedziłem prezesa Polskiej Akademii Nauk pana profesora Michała Kleibera, który - wolą Seppa "Staśka" Blattera i prezydenta Kaczyńskiego został zwierzchnikiem PZPN i basta.

I nawet przyznał to związkowy zarząd, jednogłośnie cedując na profesora całą władzę, Aż do zjazdu i do demokratycznych wyborów.

Reklama

Wszelako profesor nie ma złudzeń - jeśli stara ekipa zechce się powybierać od nowa na staro - on niczego nie będzie mógł zrobić. Jak leśne dziadki przeciągną sprawę do przyszłego roku - również. On może tylko zadbać, żeby kontrolując PZPN zarazem zapobiec wykluczeniu nas z rozgrywek: ja niestety byłbym za wykluczeniem i czyszczeniem, ale ja głosu nie mam jak i wy wszyscy też.

No i zapytałem profesora co on sądzi o degradacji ligowych drużyn, skoro tak wiele z nich znalazło się w gronie podejrzanych... I czy nie należałoby surowo tępić oszustów, ale oszczędzić środowiska, miasta, zasłużone kluby... Odparł, że jak najbardziej! Że jest za tym, żeby karać wyłącznie przyznawaniem minusowych punktów. No, mocno to wstrząsnęło moim sposobem myślenia. Już byłem pewien, że na bank zleci Arka z Łęczną plus Zagłębie Lubin, wszystkie umoczone dokumentnie!!! No, ale Arka to Prokom i cała elektronika, Łęczna to kupa węgla, a Lubin wpłaca największe kwoty do budżetu państwa z takiej żyły złota jaką są kopalnie miedzi. No i wychodzi na to, że głos im z głowy nie spadnie! Bo w najgorszym wypadku dostaną na następny sezon (albo jeszcze następny albo w ogóle w grudniu po południu) punkty ujemne, na przykład po 30. Że dużo? Niby tak, nie do uratowania liga, ale może jednak nie? Legia z minus sześcioma zrobiła przecież majstra, a Szczakowianka z minus 10 o mało nie weszła do ligi! Takie 30 minus to pestka, a rzecz najważniejsza - nie spada się wcale, podczas gdy za korupcję lecieć się winno minimum o dwie klasy rozgrywkowe w dół, albo w ogóle zniknąć z mapy!

Zatem powracam do pytania - kto spadnie? Ano wychodzi na to że ci co grali źle, ale przynajmniej uczciwie, zapewne Płock, Pogoń, może Widzew nawet! Dla ekstraklasy dobrze, że werdykty nie zapadną przy tak zwanym zielonym stoliku. Ale dla oczyszczenia piłki, dla przestrogi - pusty śmiech mnie ogarnia i wszystko na ten temat.

Pan profesor Kleiber jest specjalistą od mechaniki ciał odkształconych. I dostał pod kuratelę PZPN. Przestrzegam go, że jest to niestety ciało odkształcone trwale.

Paweł Zarzeczny

Dowiedz się więcej na temat: PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje