Zakochany w żurku i Mrągowie

Zakochany w żurku i Mrągowie, rozpoznawany i szanowany w całej Polsce, najbardziej kreatywny piłkarz ekstraklasy, znający trzy słowa po polsku - oto krótka charakterystyka niespełna 26-letniego urodzonego w Sao Paulo Rogera Guerreiro, od czwartku obywatela Polski.

Gdy w 2005 roku przyjechał do Polski po raz pierwszy w życiu dowiedział się jak właściwie wygląda zima. Do tej pory grał tylko w Brazylii i Hiszpanii, gdzie temperatury powietrza są znacznie wyższe.

Reklama

- Byłem w szoku, słyszałem, że w Polsce bywa zimno, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. Gdy opowiedziałem o tym swoim przyjaciołom z Brazylii nie chcieli mi wierzyć, wysyłałem im płyty dvd, by zobaczyli jak wygląda śnieg - wspomina na swojej oficjalnej stronie internetowej zawodnik Legii Warszawa.

Nie zawsze jednak życie układało się dla niego pomyślnie. Urodził się w biednej rodzinie, gdzie czasem brakowało nawet na jedzenie.

- Brałem pod uwagę rozbrat z piłką. Moi rodzice się rozwiedli, zostałem z mamą i szybko musiałem dojrzeć. Stałem się głową rodziny i trzeba było myśleć o tym, żeby przynieść do domu jakieś pieniądze. Na szczęście wszystko się poukładało i dlatego dzisiaj nadal uganiam się za piłką - wyznał Guerreiro.

W grudniu zmarł jego ojciec i od tamtej pory obiecał sobie, że każdą strzeloną bramkę będzie właśnie jemu dedykował.

- Do tej pory występowałem w koszulce z napisem Roger, ale postanowiłem go zmienić na R. Guerreiro. Wszystko po to, by uczcić pamięć mojego taty, którego pochowałem w zielonej koszulce Legii. Takie same barwy ma bowiem klub Palmeiras Sao Paulo, któremu kibicował mój ojciec - powiedział wychowanek AD Sao Caetano.

Mimo że w Brazylii występował w czterech klubach (2000-02 AD Sao Caetano, 2002-03 SC Corinthians Sao Paulo, 2003-04 Flamengo Rio de Janeiro, 2005-06 EC Juventude), kojarzony jest przede wszystkim z Flamengo Rio de Janeiro. Tam występując na lewej obronie grał najlepiej.

Po drodze miał jeszcze przygodę z drugoligową drużyną hiszpańską Celta Vigo (2004-05).

W grudniu 2005 roku trafił za sprawą Dariusza Wdowczyka do warszawskiej Legii na roczne wypożyczenie i zakochał się w... żurku.

- To jedna z pierwszych potraw, których spróbowałem w Polsce. Szkoda, że nie potrafię gotować, bo na pewno ta zupa zrobiłaby furorę w Brazylii. Sam umiem tylko zrobić kawę i kanapkę, dlatego często jadam na mieście albo u innego brazylijskiego piłkarza Legii Edsona, którego żona jest świetną kucharką - dodał Guerreiro.

W 2007 roku środkowy pomocnik został definitywnie wykupiony przez warszawski klub, podpisał obowiązujący do 31 grudnia 2009 roku kontrakt i... ponownie się zakochał. Tym razem w Mrągowie.

- Poznałem to miejsce dzięki zgrupowaniom przygotowującym nas do sezonu. Od razu mi się tam spodobało, a jak przyjechali moi znajomi z Brazylii to ich tam zabrałem - powiedział mierzący 189 cm zawodnik.

Początki były dla niego trudne, nie obyło się oczywiście bez językowych lapsusów.

- Najszybciej dowiedziałem się, że muszę uważać ze słowem "curva", które po portugalsku znaczy "zakręt:. Polski to trudny język i niełatwo się go nauczyć, ale umiem już trzy najważniejsze wyrazy: dzień dobry, dobranoc i dziękuję - chwali się Guerreiro.

Nie tylko językiem różnią się jednak Polacy od Brazylijczyków. Także mentalność jest całkowicie inna.

"My jesteśmy bardziej bezpośredni. U nas kibic się rzuca na piłkarza, w Polsce natomiast fani uśmiechają się do mnie i pozdrawiają na odległość, pokazując znak "L"- pisze na swojej oficjalnej stronie internetowej zawodnik.

Przyznaje, że w Warszawie czuje się bardzo dobrze, bo bardzo mu ona przypomina rodzinne Sao Paulo.

- Ulice, budynki, a nawet korki, jest mnóstwo podobieństw, a to wszystko sprawia, że czuję się jak u siebie - twierdzi Guerreiro.

Brazylijczyk może stać się drugim w ostatnim czasie zagranicznym piłkarzem, który po otrzymaniu obywatelstwa zadebiutował w polskiej drużynie narodowej. W lipcu 2000 roku Polakiem został urodzony w Nigerii Emanuel Olisadebe. W latach 2000-04 rozegrał 25 meczów w reprezentacji i zdobył 11 goli, m.in. w znacznym stopniu przyczyniając się do awansu do MŚ w 2002 roku. Obecnie występuje w lidze chińskiej.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: sao paulo | guerreiro | mrągowo | Guerreiro Roger

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje