"Zagraliśmy dla Arka Gołasia"

- W sobotę zespół Serbii i Czarnogóry grał bardzo dobrze taktycznie. My mieliśmy bardzo mało kontrataków. A jak już były Serbowie bronili dużo piłek i przechodzili do ataku - powiedział libero reprezentacji Polski siatkarzy Krzysztof Ignaczak.

- To według mnie było przyczyną naszej przegranej, bo różnica punktowa była niewielka i mecz był wyrównany. - dodał popularny "Igła".

Reklama

- W niedzielę wyciągnęliśmy wnioski. Zagraliśmy z wiarą w zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że jest to nasza ostatnia szansa na to by móc awansować do wielkiego finału. Cały zespół wykazał się niesamowitą determinacją i walecznością. Zagraliśmy naprawdę dobrze - podkreślił Ignaczak.

- Wszystkie wygrane dedykujecie Arkowi Gołasiowi. Czy czujecie Jego obecność na boisku?

- Na pewno. To są rzeczy nadprzyrodzone. Miejmy nadzieję, że gdzieś tam nasi bliscy, którzy odchodzą czuwają nad nami. Dedykujemy Jemu nasze zwycięstwa, ponieważ był wspaniałym człowiekiem, był naszym wielkim przyjacielem, razem z nami tworzył tę grupę. Nasz zespół zawsze będzie o Nim pamiętał. Tu mogę przytoczyć wspaniałe słowa, które ktoś kiedyś powiedział: " Tak długo będzie żył ten, który w pamięci innych pozostanie żywy" - wyznał Ignaczak.

PZPS/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Ignaczak | arka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje