Z miłości do futbolu amerykańskiego

Nawet marszałek Sejmu lubi ten sport... Chodzi o futbol amerykański, dla którego rozwoju w Polsce ostatni weekend miał historyczne znaczenie.

Turniej z udziałem stołecznych Warsaw Eagles, duńskich Sollerod Gold Diggers, czeskich Pardubice Stallions oraz poznańskiego 1. KFA Wielkopolska był prawdziwym świętem dla coraz liczniejszych fanów tej dyscypliny sportu.

Reklama

Impreza, która odbywała się na boisku do rugby warszawskiej AWF, mogła dojść do skutku dzięki grupie zakochanych w futbolu osób zrzeszonych w Stowarzyszeniu Polski Związek Futbolu Amerykańskiego. Bez miłości i determinacji nie byłoby zresztą nie tylko turnieju ani polskich drużyn, ale nawet szans na lepszą przyszłość.

Tym bardziej cieszy więc sukces nie tylko organizacyjny (za taki należy uznać już sam fakt, że impreza doszła do skutku) ale i sportowy. Eagles odnieśli w sobotę pierwsze zwycięstwo w polskiej historii tego sportu, rewanżując się Pardubice Stallions za listopadową porażkę 2-12 w Zgorzelcu.

W sobotę Orły pokonały ekipę z Czech 6-0, a jedyny touchdown zdobył po 1-jardowym biegu Jędrzej Stęszewski. - To była ustalona zagrywka. Wiedzieliśmy, że jesteśmy na drugim jardzie i że linia ustawia się szeroko - powiedział quarterback stołecznej drużyny. - Udało się łatwo zdobyć przyłożenie, ale tak naprawdę należy się ono Adamowi Nawrockiemu, który chwilę wcześniej popisał się 54-jardową akcją biegową.

Inna polska ekipa - 1. Klub Futbolu Amerykańskiego Wielkopolska - nie sprostała drugoligowej drużynie z północnej Kopenhagi, ulegając 0-35. Poznaniacy stanęli więc w niedzielę do walki o trzecie miejsce ze Stallions, ale i tym razem okazali się gorsi od bardziej doświadczonych rywali występujących na co dzień w drugiej lidze czeskiej (tak, tak - nasi południowi sąsiedzi mają swoje rozgrywki...).

A później był zacięty i dramatyczny finał. Eagles objęli prowadzenie po przyłożeniu Piotra Gorzkowskiego, ale Diggers wyrównali za sprawą Ricky Poulsen. W końcówce gospodarze mieli szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ostatecznie zostali zatrzymani pięć jardów przed polem punktowym Gold Diggers. Nie bez "pomocy" arbitrów (turniej sędziowali Czesi z tamtejszej federacji), a konkretnie jednego z nich, który omyłkowo i przedwcześnie pokazał touchdown, zatrzymując akcję ekipy z Warszawy.

Zgodnie z regulaminem powinno dojść do dogrywki, ale zawodnicy z Kopenhagi nie zdecydowali się na dalszą grę, gdyż... spóźniliby się na prom do Danii. - Jest dwóch zwycięzców, ale my dostaniemy większy puchar - zażartował quarterback Jędrzej Stęszewski i tak pierwszy Międzynarodowy Turniej Futbolu Amerykańskiego w Polsce przeszedł do historii.

Prestiżu imprezie dodała obecność Marszałka Sejmu RP Marka Jurka. - To jest piękny sport - powiedział polityk, który mimo nie najlepszej pogody oglądał mecze, a po ich zakończeniu wręczył trofea wszystkim drużynom.

Futbol amerykański jest wciąż w bardzo małym stopniu obecny w polskich mediach. Systematycznie o rozgrywkach w NFL i NFL Europe może przeczytać tylko w INTERIA.PL, a dzięki magazynowi telewizyjnemu NFL Game Day śledzić w Canal+ Sport. Już niedługo na naszych ekranach (na platformach cyfrowych i w sieciach kablowych) zagości stacja NASN, dzięki której w naszym kraju na pewno wzrośnie popularność tego sportu.

Pięknego sportu.

Witek Cebulewski



Wyniki

sobota

Warsaw Eagles - Pardubice Stallions 6-0

Sollerod Gold Diggers - 1. KFA Wielkopolska 35-0

niedziela

O trzecie miejsce

Pardubice Stallions - 1. KFA Wielkopolska 6-0 po dogr.

O pierwsze miejsce

Warsaw Eagles - Sollerod Gold Diggers 6-6

Dowiedz się więcej na temat: futbol | Wielkopolska | turniej | sport | Marszałek Sejmu | futbol amerykański

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje