Wściekli fani przerwali mecz

Fani piłkarskiej drużyny Racing Club Buenos Aires zmusili sędziego do przerwania w 77. minucie meczu argentyńskiej ekstraklasy przeciwko Estudiantes. Kibiców rozwścieczył fakt usunięcia trzech zawodników ich zespołu w ciągu sześciu minut i nieuznanie gola.

Na boisko zaczęto rzucać różnymi przedmiotami i arbiter sobotniego spotkania Federico Beligoy, po pięciu minutach oczekiwania, aż sytuacja na trybunach się uspokoi uznał, że "policja nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa w przypadku kontynuacji gry". W tym momencie Estudiantes prowadziło 2:1.

Reklama

Piłkarze Racingu, który zajmuje przedostatnie, 19. miejsce w tabeli, Matias Sanchez, Adrian Bastia i Maxi Moralez pomiędzy 71 i 77. minutą ujrzeli drugie żółte kartki i w konsekwencji musieli opuścić boisko. Ten ostatni zdobył bramkę, którą Beligoy nie zaliczył, gdyż uznał, że gracz gospodarzy pomógł sobie ręką. Ten fakt rozwścieczył fanów, którzy swoim zachowaniem uniemożliwili dalszą grę.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: boisko | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama