Wołowski: Świat oszaleje porównując Brazylię z Hiszpanią

Fabio Capello nie był w stanie przełamać kompleksu Anglii wobec Brazylijczyków. Jego drużyna przegrała 0:1 w rezerwowym składzie, ale Włoch uważa, że zespół Carlosa Dungi jest i tak o klasę lepszy od mistrzów Europy.

Kto będzie faworytem pierwszego mundialu rozgrywanego w Afryce? Fabio Capello nie ma zamiaru silić się na oryginalność. Co prawda jego Anglia z gigantyczną dziurą w środku, czyli bez Gerrarda, Lamparda, Terry'egoRio Ferdinanda przegrała z Brazylią tylko 0:1, ale trener Anglików ogłosił, że najlepszej drużynie Europy (Hiszpanii) do Canarinhos i tak bardzo daleko.

Reklama

Z Hiszpanami Anglicy polegli niedawno 0:2, równie bezdyskusyjnie. Ale to zespół Dungi zrobił na selekcjonerze Wyspiarzy większe wrażenie. Nikt, według Włocha, nie wymienia podań z taką gracją jak mistrzowie Europy, Brazylijczycy są jednak lepiej zorganizowani, bardziej wyrachowani i silniejsi fizycznie. Trener Anglików podkreśla, że w spotkaniu z Hiszpanami, jego piłkarze ani przez chwilę nie czuli się tak bezradni, jak wobec pięciokrotnych mistrzów świata.

W tym samym czasie, gdy Brazylijczycy po golu napastnika Villarreal - Nilmara pobili Anglików, Hiszpanie ograli Argentynę 2:1. Nikt nie traktuje ich jednak jak faworytów mundialu, skoro w 80-letniej historii MŚ przedarli się zaledwie raz do czołowej czwórki (1950). W futbolu tradycja to przecież rzecz święta. Brazylijczycy - jedyni, którzy potrafili wygrywać mundiale poza swoim kontynentem (w USA oraz w Korei i Japonii), będą traktowani jak piłkarscy giganci bez względu na sposób gry i formę.

Relację z meczu Anglia - Brazylia śledziłem w prasie hiszpańskiej, która twierdzi, że dwie wielkie futbolowe nacje nie zasługują na tak bezbarwne drużyny. Anglicy, choć zwykle skazani na porażki, wzbudzali chociaż podziw godny twórców futbolu. Dziś Capello ustawia dziesięciu ludzi za linią piłki i jeden Rooney musi się martwić jak zaskoczyć bramkarza. Brazylia Dungi gra tak samo nudno. Zwykle czarowała, rozkochiwała, olśniewała, dziś odzwierciedla mentalność trenera - defensywnego pomocnika.

Sam nie wiem jak odnieść się do porównania Brazylii z Hiszpanami. Sprawę miał rozjaśnić Puchar Konfederacji, w półfinale piłkarze Vicente del Bosque ogłosili jednak piłkarskie RSC przegrywając z Amerykanami. A jak umiejscowić między nimi Włochów, Niemców, Holendrów, Francuzów (jeśli awansują), albo Argentyńczyków? Wybitnie ciekawie zapowiada się ten mundial bez Polaków. Gdy Smuda będzie szykował naszych chłopaków do odległego Euro 2012, świat oszaleje na punkcie porównania Hiszpanów z Brazylijczykami. Tych, którzy zawsze ładnie przegrywają, z tymi, którzy nauczyli się wygrywać bez względu na styl.

DYSKUTUJ NA BLOGU DARKA WOŁOWSKIEGO!

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Wołowski | świat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama