Wojciech Szczęsny - Polak o trudnym nazwisku

"To nowy polski David Seaman" - mówią o Wojciechu Szczęsnym kibice Arsenalu. Na młodego bramkarza od momentu debiutu w Premier League spływają same pochwały. Jeden z fanów "Kanonierów" zmontował nawet film, który prezentuje wszystkie interwencje Szczęsnego w meczu na Old Trafford.

Liczący prawie 5 minut klip jest dziełem amatora, lecz dla kibiców Arsenalu i Wojciecha Szczęsnego jest niczym film dokumentalny z debiutu 20-latka w Premier League - jednej z najsilniejszych piłkarskich lig świata.

Reklama

"Akcja" rozpoczyna się jeszcze w tunelu prowadzącym na boisko przy Old Trafford. Polak nie jest spięty. Wygląda na wyluzowanego. Uśmiecha się i żartuje z kolegami z drużyny, w tle przygrywa spokojna nastrojowa muzyka. Po chwili bramkarz z numerem 53 wychodzi już na murawę "Teatru Marzeń".

Obserwujemy pierwsze dwa nieudane wykopy w jego wykonaniu i pierwszy strzał na bramkę. Spokojna dotąd muzyka przemienia się w dynamiczny drum and bass. Szczęsny zwija się jak w ukropie broniąc kolejne strzały i wyłapując wrzutki. Pod koniec widzimy kilka powtórek niewykorzystanego rzutu karnego przez Wayne'a Rooneya i sprytny lob Anglika, który Szczęsny odbija rękawicą wyciągając się niczym struna. Sekundy później w scenie kończącej filmik Wojtek razem z Rooneyem schodzą z boiska przy Old Trafford. Gwiazdor "Czerwonych Diabłów" jest uśmiechnięty, ale na pewno nie w pełni usatysfakcjonowany. W końcu nie udało mu się pokonać 20-letniego debiutanta nawet z rzutu karnego!

Komentarze angielskich kibiców w większości są zgodne. Fani porównują Szczęsnego do legendy Arsenalu - Davida Seamana, a także do słynnego Duńczyka - Petera Schmeichela, który kiedyś grał dla Man Utd i Man City. Podkreślają też, że strzału Park Ji Sunga nie obroniłby żaden bramkarz na świecie.

No i jeszcze jedno - Anglicy zgodni są też co do tego, że Wojciech Szczęsny ma niesamowicie trudne do wymówienia nazwisko. Dlatego niektórzy zamiast "Szczęsny" piszą i mówią po prostu "Chesney".

Sam 20-letni bramkarz typowany w ostatnich dniach nawet do transferu na Camp Nou wydaje się stąpać twardo po ziemi. Na swoim koncie na Twitterze śmieje się z własnych braków i obiecuje poprawę w kolejnych meczach.

"Obiecuję, że jutro postaram się nauczyć, jak przekopać linię środkową boiska. Przepraszam za moje wprowadzanie piłki do gry i wynik na Old Trafford" - napisał na popularnym portalu społecznościowym polski bramkarz Arsenalu podpisujący się jako "53Szczesny53".

Zobacz jak Wojciech Szczęsny bronił w meczu z Manchesterem United:

Jeśli spodobał Ci się film, zachęcamy do obejrzenia wcześniejszych interwencji Polaka z meczów w rezerwach Arsenalu i Brentford, gdzie grał w ramach wypożyczenia z "Kanonierów". Już w kwietniu niektórzy kibice przewidywali, że Polak wkrótce zabłyśnie w seniorskiej piłce i chyba... mieli rację.

Zobacz film "Szczęsny - przyszły numer 1":

Tutaj także zobaczysz sporo interwencji Wojciecha Szczęsnego. Posłuchasz także wypowiedzi trenera Arsenalu, Arsene Wengera, który chwali Polaka i sugeruje, aby szybko dać mu angielski paszport...

Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Old Trafford | Wojciech Szczęsny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje