WNBA: Starzz wygrały w Portland

Adrienne Goodson zdobyła 28 punktów, a Marie Ferdinand dodała 17 w wygranym przez Utah Starzz 82:69 wyjazdowym meczu z Portland Fire.

Zespół z Salt Lake City dzięki wygranej zapewnił sobie conajmniej trzecią lokatę w Konferencji Zachodniej.

Reklama

Starzz zaczęły mecz od prowadzenia 11:4 i utrzymywały siedmiopunktową przewagę przez pierwsze 10 minut.

Małgorzata Dydek zdobyła w tym spotkaniu 8 punktów, trafiając 2 z 8 rzutów z gry oraz 4 na 4 wolne. Ponadto Margo zapisała na swoim koncie 7 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty i 5 strat.

Tak małą zdobycz punktową Margo tłumaczy fakt iż przebywała na parkiecie tylko 24 minuty. Środkowa reprezentacji Polski z powodu problemów z faulami opuściła parkiet na 10 minut i 40 sekund przed końcem I połowy. Drużyna z Portland wykorzystała podkoszową nieobecność Dydek i dzięki runowi 9:0 run objęła prowadzenie 24:21.

Polka powróciła na parkiet na 8 minut przed syreną i od razu Starzz odzyskały 6-punktową przewagę. Po chwili znów usiadła na ławce i ostatni fragment pierwszej odsłony Fire wygrały 7:0 (38:37 do przerwy dla zespołu z Portland).

Koszykarki z Salt Lake City rozpoczęły drugą połowę od runu 13:0 i na dobre zostawiły gospodynie w tyle.

Starzz, które legitymują się bilansem 19 zwycięstw i 10 porażek, wygrały wszystkie trzy mecze z Fire w tym sezonie i przerwały serię dwóch porażek z rzędu.

Ekipa z Portland wciąż walczy o 4. miejsce na Zachodzie (ostatnie premiowane awansem do playoffs) z Strom. Na razie Fire mają nad rywalkami przewagę pół meczu, ale dzisiaj jadą właśnie na pojedynek do Seattle.

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Salt Lake City | city | wnba | portland

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje