Włoski horror, hat trick Rumuna

To był prawdziwy dreszczowiec na stadionie w Genui! FC Genoa, choć prowadziła na własnym stadionie już 3:0 z Fiorentiną, to nie potrafiła dowieźć zwycięstwa do końca meczu. Gości uratował niesamowity Rumun, Adrian Mutu, który strzelił trzy gole dla swojej drużyny na wagę punktu.

Mecz 24. kolejki Serie A między czwartą w tabeli Fiorentiną, a piątą Genoą nie mógł okazać się bezbarwnym pojedynkiem, aczkolwiek ciężko było spodziewać się aż 6 goli i emocji do końcowego gwizdka, a tak właśnie na Stadio Luigi Ferraris w niedzielne popołudnie było. Kibice zobaczyli dwie różne części spotkania, 40 strzałów na bramkę i półgodzinny popis napastnika gości Adriana Mutu.

Reklama

Spotkanie lepiej rozpoczęli "Rossoblu". Ich najlepszy strzelec i zarazem wicelider klasyfikacji snajperów Serie A Diego Milito w 12. minucie wystąpił w roli podającego. Popisał się dobrym zagraniem w kierunku Thiago Motty, który posłał piłkę w prawy dolny róg bramki Sebastiena Freya.

"Viola" atakowała, często niepokoiła mniej lub bardziej udanymi uderzeniami Rubinho, ale to Genoa podwyższyła rezultat. W 38. minucie Raffaele Palladino zamienił na gola cross Giandmomenico Mesto. Zanim podopieczni Gian Piero Gasperiniego strzelili drugą bramkę, zostali zmuszeni do gry w osłabieniu. W 30. minucie drugą żółtą, a zatem i czerwoną kartkę otrzymał Giuseppe Biava. W obu przypadkach dopuścił się on fauli na Stevanie Joveticiu, z pewnością jednym z wyróżniających się aktorów tego widowiska.

W 56. minucie Genoa prowadziła już 3:0, mimo że oddała do tego momentu tyle strzałów, które można byłoby policzyć na palcach jednej ręki. Po przewinieniu Alessandro Gamberiniego na Domenico Criscito arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał niezastąpiony Milito, który tym samym zdobył swojego 15. gola w sezonie.

Gdy do końca meczu pozostało 30 minut, sprawy w swoje ręce wziął Mutu. W 60. minucie strzelił bramkę kontaktową, egzekwując rzut karny będący konsekwencją nieprzepisowego zagrania Salvatore Bocchettiego na Alberto Gilardino.

W 80. minucie "Viola" zmniejszyła dystans do Genoi do 1 trafienia. Znów w głównej roli wystąpił reprezentant Rumunii. Tym razem perfekcyjnie wykonał on rzut wolny, uderzając w środek bramki ze znacznej odległości. Stały fragment gry został podyktowany z powodu zagrania ręką rezerwowego Sokratisa Papasthathopoulosa.

W 3. minucie doliczonego czasu Mutu uratował Fiorentinie w dramatycznych okolicznościach remis. Poprawił on skutecznie zablokowane uderzenie Gamberiniego, umieszczając piłkę w lewym okienku bramki Rubinho.

Wynik 3:3 oddaje emocje towarzyszące temu spotkaniu, ale nie do końca jego przebieg. Fiorentina oddała 34 strzały przy zaledwie 6 Genoi. W ciągu trwającej łącznie 14 lat rywalizacji między tymi klubami "Rossoblu" nie doznali jeszcze porażki w konfrontacji z "Violą" na własnym terenie. W drugim kolejnym meczu Genoa traci 3 gole, choć tym razem zdołała także sama znaleźć sposób na bramkarza rywali. Dla Fiorentiny było to 4. kolejne spotkanie bez porażki.

Drużyna prowadzona przez Cesare Prandelliego z 42 punktami zajmuje 4. lokatę, zaś Genoa 5. miejsce z 41 oczkami. Tabeli przewodzi Inter, którego w niedzielny wieczór czekają derby Mediolanu.

Genoa FC - ACF Fiorentina 3:3 (2:0)

1:0 Motta 12. min

2:0 Palladino 38. min

3:0 Milito 56. min (k)

3:1 Mutu 60. min (k)

3:2 Mutu 80. min

3:3 Mutu 90. min

Czerwona kartka: Biava (30.) - Genoa

Sędziował: N. Rizzoli

Widzów: 26000

Zobacz wyniki i strzelców 24 kolejki Serie A

Dowiedz się więcej na temat: Genoa | Adrian Mutu | gole | kolejka | bramki | Milito | Serie A | horrory | hat-trick

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama