Włodarczyk: Kamila mi pomogła, a Niemcy wkurzyli

- Rozmawiałam dzisiaj przed konkursem z Kamilą Skolimowską. Prosiłam ją, żeby siedziała na siatce z lewej strony i jak najdalej niosła młot po moim rzucie. Najwyraźniej posłuchała - promieniała po zdobyciu złotego medalu na MŚ w Berlinie miotaczka Anita Włodarczyk.

Po zdobyciu złotego medalu Anita była bardzo wzruszona. Podczas wywiadu dla TVP Sport jej głos załamywał się kilkakrotnie. - Nie mogę mówić - odpowiadała na pytania reportera z rozbrajającym uśmiechem.

Reklama

- Niemal cały stadion kibicował Betty Heidler i to mnie zmobilizowało, że tak powiem "wkurzałam się" na Betty. A najbardziej zdenerwowało mnie zachowanie Niemców podczas obiadu w hotelu przed konkursem. Ochroniarz nie chciał mnie wpuścić na stołówkę, przez to spóźniłam się. Pomyślałam sobie: "Ja wam pokażę na stadionie!" - opowiadała Anita Włodarczyk.

- Tak się cieszyłam po drugim rzucie, że aż kostkę skręciłam - opowiadała o kontuzji. - Szkoda, bo chciałam jeszcze trochę powalczyć, trochę emocji wzbudzić na stadionie, ale niestety nie udało się. Mam nadzieję, że dwa rzuty wystarczyły na to, aby kibice polscy byli ze mnie bardzo zadowoleni.

- W tym roku bardzo dużo się zmieniło w moim życiu osobistym i sportowym. Przeżywałam sukcesy i porażki, ale jak widać, jak to wcześniej obiecywałam, pokazałam, że jestem mocna psychicznie, do życia nastawiam się zawsze optymistycznie. Pokazałam w tym konkursie takie właśnie nastawienie - cieszyła się polska lekkoatletka.

Dodała też, że dobrze poradziła sobie ze stresem przed zawodami. - Uważano mnie za faworytkę? Być może, ale ja żadnej presji nie odczuwałam. Zrealizowałam swoją taktykę: byłam zajęta sobą i nie oglądałam się na rywalki. Tak rzucałam, tak się zachowywałam podczas konkursu - tłumaczyła.

W polskiej lekkoatletyce Anita Włodarczyk znakomicie zastępuje zmarłą kilka miesięcy temu Kamilę Skolimowską. - Mistrzostwa świata, to była pierwsza duża impreza bez Kamili Skolimowskiej, ale przed konkursem rozmawiałam z nią. Prosiłam ją, żeby siedziała po lewej stronie siatki i ten mój młot ciągnęła i ciągnęła jak najbliższej siebie. Jak widać, bardzo mi pomogła - powiedziała Anita.

- Tak się denerwowałam obserwując dalszą część konkursu, że żułam gumę, by to lepiej znieść. Mam nadzieję jednak, że będę kojarzona bardziej z jedzenia jajek, niż z żucia gumy - uśmiechała się Włodarczyk. - Zazwyczaj zjadam cztery jajka na śniadanie. Przed konkursem pozwoliłam sobie na pięć! Myślę, że to naprawdę mi pomogło.

CZYTAJ TEŻ:

Zamecznik: Włodarczyk stać na 80 metrów

Tak Anita Włodarczyk biła rekord świata i zdobywała złoty medal!

31 medali Polaków!

Włodarczyk zrobiła to, na co po cichu liczyliśmy

MiBi

Dowiedz się więcej na temat: Berlin | Anita Włodarczyk | sport | Niemcy | Włodarczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje