Włodarczyk broni Tajnera

W Polsce odzywa się coraz więcej głosów domagających się odejścia trenera Apoloniusza Tajnera. Kto wie, czy o przyszłości szkoleniowca polskich skoczków nie zadecydują zawody w Zakopanem.

Radykalne nastroje tonuje prezes PZN, Paweł Włodarczyk.

Reklama

- Uważam, że Tajner powinien zostać do końca sezonu. Liczę, że znajdzie sposób, by poprawić formę Adama Małysza. Dopiero po sezonie zarząd dokona oceny pracy trenera - powiedział Włodarczyk "Sportowi".

- Osobiście chcę, by Tajner został aż do igrzysk w Turynie. Znalezienie dobrego trenera zagranicznego jest trudne i bardzo kosztowne. A Tajner jest najbardziej doświadczonym polskim szkoleniowcem.

- Nie doszukiwałbym się sensacji w tym, że Małysz trenował z Janem Szturcem. Inni zawodnicy też przecież czasem trenują w klubach. Taką decyzję podjęli wspólnie obaj szkoleniowcy i Małysz - dodał Włodarczyk.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: tajner | Włodarczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje