Wisła świetna do przerwy, tragiczny wypadek

Na zakończenie zgrupowania w Zakopanem wicemistrzowie Polski, Wisła Kraków w Nowym Targu pokonali w sparingu ósmą drużynę Słowacji - Tatrana Preszów 3-2. Po końcowym gwizdku doszło do nieszczęśliwego wypadku, w którym ucierpiała dziennikarka nieoficjalnej strony wislakrakow.com.

Będąc świeżo po obozie kondycyjnym pod Tatrami wiślacy pokazali, że pod batutą Henryka Kasperczaka nie traci się techniki. Dobrze operowali piłką, grali na jeden-dwa kontakty, dominowali w drugiej linii. Najważniejsze, że byli skuteczni, gdyż prawie nie marnowali okazji .

Reklama

Pierwszego gola dla "Białej Gwiazdy", filmowej urody, zdobył po indywidualnej akcji Tomasz Jirsak, który z 25 m trafił w okienko długiego rogu. Później Jirsak odebrał piłkę słowackiemu obrońcy i prostopadłym zagraniem wypuścił na czystą pozycję Pawła Brożka. "Brozio" uciekł bramkarzowi zwodem na lewą nogę i z niej posłał piłkę do pustej bramki pewnie, mimo dosyć ostrego kąta.

Trwający w I połowie festiwal strzelecki Wisły zakończył Piotr Brożek, który ładną główką wykorzystał podanie Wojciecha Łobodzińskiego.

Słowacy starali się przeegzaminować Filipa Kurto, ale młody bramkarz Wisły długo spisywał się świetnie. Znakomicie obronił dwa strzały z okolic 20 metra Wiliama Macko, po których piłka zmierzała pod poprzeczkę, a raz zatrzymał w sytuacji sam na sam Baszistę (Słowacy domagali się podyktowania rzutu karnego). Dobre wrażenie z I połowy Kurto zepsuł na początku drugiej, gdy podczas wybicia piłki trafił w Mariana Farbaka, a ten skorzystał z prezentu, zwiódł bramkarza i trafił do pustej bramki.

W Wiśle zadebiutowali brazylijski środkowy pomocnik Helton Pereira Pinto, który niczym nie zachwycił, ale jeszcze gorzej wypadł kameruński napastnik z IV ligi hiszpańskiej - Paolo Etame Etamane, który nie potrafił nawet dobrze się zastawiać i w dziecinny sposób tracił piłkę.

O ile w pierwszej najlepszym Słowakiem na boisku był wiślak Peter Szinglar, o tyle druga należała do jego rodaków z Tatrana. Na 2-3 zniżył z rzutu wolnego Tomasz Josl (mur chyba był źle ustawiony), a wyrównania był bliski Serb Avdija Vrszajević.

W obozie wicemistrzów Polski, obok Jirsaka, najlepiej wypadli utalentowany rozgrywający Krzysztof Mączyński i wracający do formy po kontuzji Peter Szinglar.

Na stadionie miejskim w Nowym Targu zjawiło się ponad tysiąc kibiców, głównie Podhala, którzy sympatyzują z Wisłą i Lechią Gdańsk.

W przerwie meczu prezes Wisły Bogdan Basałaj, który właśnie wrócił z Mediolanu, gdzie załatwiał transfer napastnika Stephane'a Makinwy, wręczył komplet koszulek Koronie Niedzieliska z gminy Szczurowa. Ten klub ucierpiał w wyniku ostatniej powodzi.

Pod koniec meczu doszło do przykrego zdarzenia. Z dachu budynku magazynowego spadła do środka (dziura w eternicie) wysłanniczka nieoficjalnego serwisu internetowego Wisły i z poważnymi obrażeniami została odwieziona do szpitala. Redakcja sportowa INTERIA.PL trzyma kciuki, by Nikol szybko doszła do siebie.

Michał Białoński, Nowy Targ

Wisła Kraków - Tatran Preszów 3-2 (3-0)

Bramki:

1-0 Tomasz Jirsak (16.)

2-0 Paweł Brożek (31. z podania Jirsaka)

3-0 Piotr Brożek (40. głową z podania Łobodzińskiego)

1-3 Marian Farbak (49.)

2-3 Josl (78.)

Wisła: Kurto - Szinglar, Marcelo (68. Kowalski), Cleber, Diaz - Łobodziński, Jirsak (46. Garguła), Mączyński, Helton Pereira Pinto (58. Sobolewski), Piotr Brożek - Paweł Brożek (46. Paolo Etame Etamane).

Tatran Preszów: Divisz - Panduro, Baszista, Farbak (62. Josl), Acz (62. Bernardo) - Piter Buczko, Katona (57. Liptak), Macko (57. Cicman)- Papaj, Bognar (46. Dolny), Belejik (62. Vrszajević).

Dowiedz się więcej na temat: wypadek | Wisła Kraków | Nowy Targ | bramki | przerwy | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama