Wisła: Mariusz Pawełek nie zagra z Bełchatowem?

W sobotę Wisła Kraków zmierzy się w 3. kolejce ekstraklasy z GKS-em Bełchatów. Pod znakiem zapytania stoi w tym meczu występ Mariusza Pawełka, który ma problemy z mięśniami brzucha.

W sobotę zmierzymy się z najtrudniejszym przeciwnikiem z tych trzech dotychczasowych - zapowiada trener Wisły, Maciej Skorża przed meczem z GKS-em Bełchatów.

Reklama

- Dopiero dziś będę miał do dyspozycji większość drużyny. Nie wszyscy kadrowicze będą mogli trenować z pełnym obciążeniem - przyznaje Skorża. Największy problem trener Wisły będzie miał, jak zwykle, z Kostarykaninem Juniorem Diazem. On wróci z meczu reprezentacji dopiero w piątek, ma za sobą szok związany ze zmianą strefy czasowej. Szkoleniowiec Wisły ma jeszcze jeden poważny kłopot kadrowy. Pod znakiem zapytania stanął występ bramkarza Mariusza Pawełka, który narzeka na ból mięśni brzucha. - Natomiast co do kadrowiczów, to wydaje się , że wszyscy wrócili w pełni zdrowi - zaznacza Skorża.

- Wierzymy w to, że jesteśmy lepszą drużyną niż Bełchatów. Chcemy zrobić krok do przodu w stosunku do ostatnich spotkań. Chcemy być o klasę bardziej agresywni, niż w ostatnim meczu. Mam nadzieję, że walka i ambicja stanie się naszym znakiem firmowym - zapowiada trener Wisły.

Rywale z Bełchatowa zmagają się od początku sezonu z problemami z motoryką i przygotowaniem fizycznym. Obciążenia podczas okresu przygotowawczego okazały się być na tyle duże, że zawodnicy GKS-u narzekają teraz na brak świeżości. - Wydaje się, że drużyna Bełchatowa miała pewne problemy motoryczne - przyznaje Skorża. - Jednak w ostatnim meczu było widać, że po zdobyciu bramki nagle przestali ustępować szybkościowo przeciwnikowi - zauważa trener Wisły. - Polscy piłkarze lubią sobie ponarzekać, problemy z dynamiką to dobre wytłumaczenie dla gorszej formy w pierwszych meczach każdego sezonu.

Nie licząc Juniora Diaza, który zanotował niezbyt udany występ w przegranym 0:4 spotkaniu z Hondurasem, wiślacy dobrze zaprezentowali się w meczach reprezentacji. Słoweniec Andraz Kirm zdobył bramkę, podobnie jak Patryk Małecki w kadrze U-21. Z kolei Paweł Brożek w meczu z Grecją zanotował asystę przy bramce Ludovica Obraniaka.

Skorża zdaje sobie sprawę, że wyjazdy wiślaków na kadrę wiążą się nie tylko z "wirusem FIFA" i wybiciem z rytmu treningowego. Pobyt na zgrupowaniu reprezentacji często okazuje się mieć zbawienny wpływ na psychikę i stan mentalny zawodników. A to może procentować w klubie. - Bardzo mocno na to liczę, udane mecze w kadrze budują pewność siebie zawodników, poczucie własnej wartości. Żadnemu z nich nie grozi zachłyśniecie się dobrym występem - uważa trener.

Na koniec Maciej Skorża odniósł się do decyzji o zawieszeniu rozgrywek Pucharu Ekstraklasy. Nie był z tego powodu specjalnie zmartwiony. - Do końca to nie był zły pomysł, ten Puchar Ekstraklasy. Nie był to dla Wisły priorytet, zdobycie tego trofeum, raczej ćwiczyliśmy tych meczach pewne schematy taktyczne. Każdy z trenerów jakoś by te mecze Pucharu Ekstraklasy spożytkował, ale teraz będziemy szukać innych rozwiązań. Zamierzam wykorzystać ten dodatkowy czas w trakcie sezonu na rozgrywanie meczów towarzyskich z jak najsilniejszymi drużynami zagranicznymi. Zobaczymy kogo uda nam się zakontraktować. Może będą to drużyny czeskie, słowackie, czy też niemieckie - zapowiada Skorża.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zapytania | Bełchatów | problemy | występ | gks | Maciej Skorża | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje