Wisła Kraków - Polonia Bytom 1:1

Na zakończenie 7. kolejki ekstraklasy w Sosnowcu doszło do sensacji! Polonia Bytom, mająca 10-krotnie niższy budżet niż Wisła Kraków, zremisowała z mistrzem Polski 1:1. Trener Jurij Szatałow dokonuje taktycznych cudów ze swą ekipę. Solidnie napędził stracha wiślakom i do 85. min utrzymywał wynik 0:1. Dopiero w końcówce wyrównał Piotr Ćwielong. Mecz miał podobny przebieg jak pierwsza batalia wiślaków z Levadią Talin. Wówczas też "Biała Gwiazda" wyrównała w końcówce.

ZOBACZ ZAPIS RELACJI "LIVE" Z MECZU WISŁA KRAKÓW - POLONIA BYTOM!

Reklama

Początek to zdecydowana przewaga krakowian. Już w 3. min Tomasz Nowak zagrał ręka metr przed polem karnym, po czym z rzutu wolnego wypalił Arkadiusz Głowacki - metr nad poprzeczką.

Zrewanżował się Podstawek, lekkim strzałem z prawej strony pola karnego. Ale ta sytuacja nie niosła żadnego zagrożenia w porównaniu do tej Andraża Kirma, który znalazł się sam na sam z Wojciechem Skabą i pojedynek ten przegrał (była 6. min).

Bramkę powinien zdobyć również Paweł Brożek, po podaniu Patryka Małeckiego, ale sam sobie wmówił, że lewą nogę ma "do tramwaju", więc z 14 m strzelił za wysoko. Później, po rzucie rożnym, ładnie akcję zamknął Arkadiusz Głowacki, jednak jego uderzenie przytomnie nogami obronił Skaba.

Wisła grała wysokim pressingiem. Dopóki każdy kryje swego, takie rozwiązanie jest skuteczne. Kłopoty zaczynają się, gdy ktoś z kryjących przegra pojedynek. Taki błąd zdarzył się Pablo Alvarezowi, któremu uciekł lewą stroną Marcin Radzewicz i dograł w narożnik pola karnego do Marka Bażika. Ten w pełnym biegu wypalił w długi róg i Mariusz Pawełek był bez szans. To był pierwszy wypad bytomian na połowę Wisły.

Po błędzie Lukasza Killara Paweł Brożek strzelał z ostrego kąta w krótki róg, ale nie trafił (20. min). Za moment po podaniu "Brozia" z lewej nogi z bliska skiksował Patryk Małecki. O wiele lepiej "Mały" wypadł po akcji prawą flanką Wojciecha Łobodzińskiego, gdy próbował technicznym strzałem pokonać Skabę. Zabrakło centymetrów, by piłka po ziemi wpadła w długi róg. Dalej od bramki piłka przeleciała po uderzeniu Patryka z 14 m w 38. min.

Polonia najprostszymi środkami próbowała przejść do ataku, utrzymać się przy piłce. Starała się grać na dwa kontakty, a nawet z pierwszej piłki. A że niektórzy jej piłkarze mieli jeszcze "za dużo drewna", mogło się to źle skończyć już w I połowie. Dwie koszmarne straty w środku pola zanotował Szymon Sawala, ale Wisła ich nie wykorzystała.

W drugiej połowie mistrzowie Polski przeszli z ustawienia 4-4-2 do bardziej ofensywnego 4-3-3. Za bezbarwnego Wojciecha Łobodzińskiego wszedł Piotr Ćwielong.

Wisła atakowała, ale Polonia też nie próżnowała. W 54. min zagroziła dwukrotnie po rzutach rożnych. Najpierw strzał głową Adriana Klepczyńskiego zatrzymał pilnujący pierwszego słupka Ćwielong, a za moment Pawełek wspaniałą robinsonadą obronił główkę z 10 m Grzegorza Podstawka.

Wisła nacierała, ale bramka Polonii była zaczarowana. W 66. min Kirm zszedł do środka i kropnął z 25 m. Skaba piłki nie sięgnął, ale w sukurs mu przyszła poprzeczka. Dobijał głową Tomasz Jirsak, lecz tym razem na wysokości zadania stanął golkiper, który czubkami palców przeniósł piłkę nad poprzeczkę. Za moment po rozegraniu Ćwielonga z Pawłem Brożkiem Małecki z lewej strzelił obok słupka, choć miał do bramki co najwyżej 10 m.

Wisła waliła głową w mur (w 83. min rajd "Brozia" zatrzymał Skaba), a Polonia coraz groźniej kontrowała. 10 minut przed końcem do siatki trafił rezerwowy napastnik bytomian - Michał Zieliński, ale był na minimalnym spalonym (w odróżnieniu od Juniora Diaza, który w I połowie strzelił prawidłową bramkę i sędzia błędnie podniósł chorągiewkę).

Dopiero w 85. min po centrze z lewej Piotra Brożka na wślizgu piłkę zaatakował na drugim słupku Piotr Ćwielong i tak padła świątynia Skaby. Próbował zwycięskiego gola zdobyć Radosław Sobolewski, ale chybił w ostatnich sekundach.

Michał Białoński, Sosnowiec

Wisła Kraków - Polonia Bytom 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Bażik (17. z podania Radzewicza), 1:1 Ćwielong (85. z podania Piotra Brożka)

Wisła: Pawełek - Alvarez (34. Szinglar), Głowacki, Jop, Piotr Brożek - Łobodziński (46. Ćwielong), Sobolewski, Diaz (64. Jirsak), Kirm - Paweł Brożek, Małecki.

Polonia Bytom: Skaba - Hriczko, Killar, Klepczyński, Nowak - Barczik, Sawala, Grzyb, Bażik (76. Trzeciak), Radzewicz (65. Tomasik) - Podstawek (68. Zieliński).

Sędziował Hubert Siejewicz (Białystok).

Żółte kartki: Diaz oraz Nowak.

Widzów: 2 tys.

CZYTAJ TAKŻE:

Skorża: Nerwowo, zbyt statycznie

Ćwielong: Nie czepiajcie się o skuteczność

W INNYCH MECZACH VII KOLEJKI EKSTRAKLASY:

KORONA Kielce - ŚLĄSK Wrocław 1:1

ARKA Gdynia - POLONIA Warszawa 0:0

LEGIA Warszawa - LECHIA Gdańsk 2:0

ZAGŁĘBIE Lubin - PGE GKS Bełchatów 1:1

RUCH Chorzów - CRACOVIA 2:0

PIAST Gliwice - JAGIELLONIA Białystok 0:0

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje