Wioślarskie MŚ: Udany dzień polskich osad

Łukasz Kardas i Dawid Pacześ (obaj AZS Szczecin) wygrali repesaż w konkurencji dwójek bez sternika i zakwalifikowali się do półfinałów wioślarskich mistrzostw świata rozgrywanych w Poznaniu.

Awans wywalczyła również Agata Gramatyka (AZS AWF Warszawa) w jedynce oraz dwójka podwójna w składzie Michał Słoma (AZS UMK Energa Toruń) i Wiktor Chabel (AZS AWF Poznań).

Reklama

Wtorek był udanym dniem dla polskich osad. Tylko Bartłomiejowi Leśniakowi (AZS AWF Kraków) w jedynce wagi lekkiej nie udało się awansować do półfinału. Leśniak zajął trzecią lokatę w swoim biegu repesażowym i pozostała mu walka o co najwyżej 13. lokatę na mistrzostwach.

Po słabym starcie w eliminacjach Łukasz Kardas i Dawid Pacześ bez większych kłopotów wygrali swój repesaż. Jak przyznał Kardas, poniedziałkowy trening przyniósł wymierne korzyści.

"Przepłynęliśmy osiem kilometrów - to taka normalna dawka. Mieliśmy jeszcze spacer. Wyciągnęliśmy wnioski z niedzielnego, nieudanego startu i pracowaliśmy właśnie nad tym, czego nam zabrakło w poprzednim wyścigu. Przede wszystkim uspokoiliśmy naszą jazdę i to wystarczyło" - wyjaśnił Kardas.

Jego partner z osady przestrzegał jednak przed nadmiernym optymizmem. "Nasza konkurencja jest bardzo mocno obsadzona. Jest sporo uczestników igrzysk olimpijskich. Awans do finału A byłby dla nas sporym sukcesem" - dodał Pacześ.

Powody do zadowolenia mieli również Michał Słoma i Wiktor Chabel. Wioślarze z dwójki podwójnej o sekundę przegrali z Belgami. "Świetnie popłynęliśmy ostatnie 1000 metrów. Udało się pokonać mocnych Ukraińców, to cieszy. Forma rośnie i myślę, że stać nas w Poznaniu na niespodziankę" - stwierdził Chabel.

Mniej usatysfakcjonowana była Agata Gramatyka, mimo że w swoim wyścigu przegrała tylko ze Szwedką Fridą Svensson. "Cieszy mnie tylko awans do półfinału i możliwość rywalizacji z najlepszymi zawodniczkami na świecie. Chciałam wygrać ten wyścig. Są cały czas rezerwy zwłaszcza w drugiej części dystansu. Popełniłam błąd na drugich 1000 metrach pozwalając dogonić się rywalce" - przyznała reprezentantka Polski.

"Są to moje pierwsze mistrzostwa świata i popełnianie błędów jest rzeczą naturalną. Teraz muszę popracować nad tym by tych błędów unikać" - podsumowała.

W środę szansy na awans do półfinału będą szukać kolejne osady - męska i żeńska ósemka oraz dwójka podwójna wagi lekkiej w składzie Robert Sycz, Mariusz Stańczuk. Po raz pierwszy na Torze Regatowym Malta zaprezentuje się żeńska czwórka podwójna wagi lekkiej w składzie Ilona Mokronowska, Monika Myszk, Weronika Deresz i Natalia Maciukiewicz. Do tej nieolimpijskiej konkurencji zgłosiło się tylko pięć osad.

Po trzech dniach wioślarskich MŚ do półfinałów awans wywalczyło osiem polskich osad.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Poznań | Łukasz | AWF | awans

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje