Windsurfing Era Cup: Udany dzień Polaków

To był niesamowity dzień w Międzyzdrojach! Regaty Windsurfing Era Cup rozgorzały na dobre. Zawodnicy i zawodniczki walczące o punkty Pucharu Europy ścigali się w czterech wyścigach.

W kategorii pań Dorota Staszewska była po prostu bezkonkurencyjna. Czterokrotnie kończyła jako pierwsza!

Reklama

Mężczyźni również czterokrotnie stawali na linii startu. Co, nie ukrywając, było bardzo szczęśliwe dla Wojtka Brzozowskiego. Po nieudanym pierwszym wyścigu (zajął 15. miejsce) zdecydował się na mniejszy żagiel i dwa następne biegi należały do niego. Wygrywał z dużą przewagą. Czwarty wyścig nie poszedł znów po jego myśli. - Za wcześnie wykonałem zwrot i nie zmieściłem się na boję na kursie pełnym. Musiałem trochę "sztukować", przez co straciłem drugie miejsce. Ostatecznie przypłynąłem na ósmej pozycji, ale i tak jestem zadowolony - przyznał Brzozowski. W ostatnim, czwartym wyścigu najszybszy był Andrea Cucchi (Włochy), który dzięki temu awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Liderem jest Amerykanin Micah Buzianis, który pływał najrówniej z całej floty. Wygrał pierwszy wyścig, następnie dwukrotnie był drugi i raz trzeci. Najsłabszy wyścig jest odliczany od punktacji. Dlatego niepowodzenie Wojtka w pierwszym wyścigu nie jest brane pod uwagę. Po drugim dniu regat plasuje się na drugim miejscu ze stratą niespełna pięciu punktów do prowadzącego. Drugi z Polaków, Aleksander Grynis zajmuje siódme miejsce. Na dziesiątym sklasyfikowano Jarosława Miarczyńskiego, brata naszego olimpijczyka z Sydney - Przemysława Miarczyńskiego.

Dominacja aktualnej mistrzyni świata, Doroty Staszewskiej wywołuje u niej pewne zakłopotanie: - Dochodzi do tego, że mam wyrzuty sumienia z powodu ciągłego wygrywania. Ale co ja mogę zrobić, jeśli moje rywalki po prostu nie chcą, czy nie mogą ze mną nawiązać walki. Windsurfing to mój zawód, więc zawsze muszę dawać z siebie wszystko. Dzisiejsza fala była bardzo wymagająca. Do pierwszego wyścigu założyłam za duży żagiel. Podczas wyskoków żagiel otwierał się, co powodowało wytracanie prędkości. Zresztą wielu zawodników na tym się złapało. - komentuje swój występ polska zawodniczka.

Z tym samym problemem spotkał się Brzozowski.

- Dwunastometrowy żagiel był po prostu za duży. Głównie dlatego tak zawaliłem pierwszy wyścig. Poza tym stawka jest bardzo wyrównana i po najmniejszym błędzie na starcie ciężko nadrobić straty. Tutaj nikt nie odpuszcza, a na wodzie nie ma kumpli. Każdy walczy na ostro - powiedział brązowy medalista mistrzostw świata.

Pula nagród w całym cyklu regat Formuły Windsurfing - Windsurfing Era Cup - ma niebagatelną pulę nagród 450 tysięcy złotych. W Międzyzdrojach zabrakło w zasadzie dwóch zawodników z elity Formuły Windsurfing: Kevina Pritcharda (USA) oraz Antoine'a Albeau (Francja).

W lipcu czeka nas jeszcze jedna edycja WEC: Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Juracie (16-20 lipca). W sierpniu czołówka światowa zjedzie się do Łeby (6-10 sierpnia), gdzie będzie walczyć o punkty Pucharu Świata PWA.

Regaty kończą się w sobotę. Startuje 68 zawodników i 15 zawodniczek. Reprezentują 26 krajów z czterech kontynentów.

Wyniki po II dniu
Kobiety
 1. Dorota Staszewska (Polska)     2,1
 2. Christine Becker (Niemcy)      7
 3. Jenny Le Bihan (Francja)       8
 4. Verena Fauster (Włochy)        9
 5. Sarah Hebert (Francja)        14
 6. Margit Germany (Austria)      18
Mężczyźni: 
 1. Micah Buzianis (USA)           4,7
 2. Wojtek Brzozowski (Polska)     9,4
 3. Andrea Cucchi (Włochy)         9,7
 4. Ben van der Steen (Holandia)  11
 5. Steve Allen (Australia)       15
 6. Gonzalo C. Hoevel (Argentyna) 18
 7. Aleksander Grynis (Polska)    21
 8. Sam Ireland (Kanada)          23
 9. Pieter Bijl (Holandia)        26
10. Jarosław Miarczyński (Polska) 28
Dowiedz się więcej na temat: Włochy | Francja | Międzyzdroje | Regaty | Żagiel | wyścig | Era | windsurfing

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje