"Wierzę, że psychicznie Otylia sobie poradzi"

- To nie jest standardowa sytuacja, bo bardzo niewielu ludzi straciło brata w wypadku, w którym prowadziło się samochód. Wierzę jednak, że psychicznie Otylia sobie poradzi - powiedziała na łamach "Przeglądu Sportowego" psycholog kadry pływaków Beata Mieńkowska.

- Spędziłam z nią pół nocy, wcześniej widziałam to straszliwe miejsce wypadku - dodała Beata Mieńkowska, która od wielu lat pracuje z Otylią Jędrzejczak.

Reklama

- Nasza mistrzyni olimpijska jest bardzo wrażliwa, ale wielokrotnie w sytuacjach ekstremalnych, oczywiście do tej pory dotyczyły one tylko i wyłącznie sportu, wychodziła obronną ręką. Teraz znalazła się w zupełnie nowych okolicznościach. I to wygląda na wielką trudność. Wielu z nas ją kocha nie tylko za osiągnięcia sportowe, ale też za to, że jest dobrym człowiekiem - stwierdziła.

- Wciąż pytała mnie: 'Pani Beato, czy oni mi wybaczą'. No właśnie, to będzie jej problem duchowy na dalsze życie. Będzie musiała szukać równowagi psychicznej także w swojej wierze. Najpierw oczywiście musi przejść rehabilitację fizyczną. To obecnie sprawa numer jeden. Dopiero potem, a może już po pewnym czasie równolegle, będziemy pracować nad psychiką. Wielką próbą stanie się dla niej pogrzeb Szymona, który był dla niej kimś nadzwyczajnie ważnym. Wciąż nie mogę zapomnieć widoku jej rodziców, którzy bez przerwy pytali: 'Dlaczego takie dobre dziecko, dlaczego ona?' - zakończyła.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: beata | otylia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje