Wielki jubileusz Smudy

Już w najbliższą sobotę lider piłkarskiej ekstraklasy Lech Poznań podejmie na stadionie przy ul. Bułgarskiej gdyńską Arkę. Szkoleniowiec "Kolejorza" będzie obchodził mały jubileusz. Franciszek Smuda po raz 400. zasiądzie na ławce trenerskiej w meczu ekstraklasy. - Nie ubiorę garnituru - zarzeka się "Franz".

- Dla mnie będzie to normalny mecz. Interesują nas tylko trzy punkty. Nieważne, w jaki sposób je wywalczymy. Nie ubiorę garnituru. Jak zawsze będzie zwykły dres. Mnie garnitur nie pasuje po prostu. Czasem robiłem jakiś zwody z tymi garniturami, ale to jakoś nie wychodziło. Zostaję przy dresie - mówił opiekun poznaniaków zapytany o swój okazały jubileusz.

Reklama

- Nie chcę też żadnych kwiatów. Ani przed, ani po zakończeniu meczu. Ważne są trzy punkty. Podkreślam to jeszcze raz. Po spotkaniu też nie zamierzam jakoś dosadnie świętować. Zresztą, nie wiem, co się będzie działo - dodał "Franz".

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda | Lech Poznań | jubileusz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama