Widzew z zaangażowaniem i bez respektu

Nieustępliwie i bez respektu dla rywala - tak ma grać w piłkarskiej Ekstraklasie Widzew Łódź prowadzony przez Andrzeja Kretka. 47-letni szkoleniowiec latem zastąpił na stanowisku trenera beniaminka byłego selekcjonera reprezentacji Polski Pawła Janasa.

Odejście Janasa z Widzewa było największym zaskoczeniem w przerwie między rozgrywkami.

Reklama

Działacze z al. Piłsudskiego byli przekonani, że trener, który wprowadził zespół do Ekstraklasy, nadal będzie z nim pracował. Wkrótce po zakończeniu poprzedniego sezonu pojawiły się jednak informacje, że Janas negocjuje z Polonią Warszawa. Widzew długo zaprzeczał tym informacjom, zapewniając, że nie dojdzie do zmiany szkoleniowca, jednak stało się inaczej. Były selekcjoner tuż przed rozpoczęciem przygotowań do nowych rozgrywek rozwiązał kontrakt i przeniósł się do stolicy, gdzie został dyrektorem sportowym.

Zastąpił go Kretek, który jako szkoleniowiec pracował już wcześniej w Widzewie. Prowadził też Stal Głowno, RKS Radomsko, KKS Koluszki, Włókniarz Konstantynów, ekipę Młodej Ekstraklasie PGE GKS Bełchatów, a ostatnio trenował młodzież w założonej przez Widzew Akademii Futbolu.

Nowy szkoleniowiec unika dywagacji na temat miejsca, jakie Widzew zajmie na zakończenie sezonu. Podkreślił jednak, że zależy mu, by jego zespół zawsze grał z pełnym zaangażowaniem i bez respektu dla przeciwnika.

- Chcę, by drużyna w każdym meczu grała tak, by nikt nie mógł nam zarzucić, że na boisku nie daliśmy z siebie wszystkiego. Zaczynamy od bardzo trudnego meczu z mistrzem Polski, ale nie będziemy z tego powodu narzekać. W Ekstraklasie nie ma słabych drużyn, ale każdego w lidze można też pokonać. Z takim nastawieniem będziemy wychodzić na boisko na wszystkie spotkania. Również te z ligową czołówką - zapowiedział.

W realizacji tych planów drużynie pomóc ma m.in. czterech nowych zawodników. Klub podpisał trzyletni kontrakt z portugalskim obrońcą Bruno Pinheiro (ostatnio cypryjski Aris Limassol) i jednoroczną umowę z mającym obywatelstwo polskie i niemieckie Paulem Grischokiem (Servette Genewa). W najbliższym sezonie barwy Widzewa będą reprezentować również dwaj wypożyczeni zawodnicy: były pomocnik reprezentacji Polski Rafał Grzelak (Steaua Bukareszt) i napastnik z Burkina Faso Prejuce Nakoulma (Górnik Łęczna).

Kretek ma nadzieję, że cała czwórka będzie wzmocnieniem zespołu, który latem nie stracił żadnego z podstawowych zawodników. Nie wiadomo jednak, kiedy nowi gracze będą w pełnej dyspozycji. Grzelak od kilku miesięcy był w rezerwach rumuńskiego klubu, a ostatni mecz ligowy rozegrał w marcu. Do piłkarzy Widzewa dołączył w trakcie pierwszego letniego zgrupowania we Wronkach.

Pinheiro i Nakoulma wyjechali z drużyną na drugie zgrupowanie do Niemiec, jednak napastnik z Burkina Faso większość czasu spędził na leczeniu kontuzji. W trakcie obozu w Brun-Wenden do zespołu dołączył Grischok, który wcześniej próbował przekonać do swoich umiejętności trenerów i działaczy Polonii Bytom.

W przygotowaniach do nowego sezonu nie uczestniczył najlepszy strzelec beniaminka Marcin Robak, który latem borykał się z urazem pachwiny. Pojechał wprawdzie do Niemiec, ale nie na zgrupowanie, lecz na operację. Na początku rozgrywek Widzew będzie więc musiał sobie radzić bez swojego snajpera.

Wyniki sparingów:

Chojniczanka Chojnice 3-1, Legia Warszawa 0-0, PGE GKS Bełchatów 4-2, MSV Duisburg (Niemcy) 2-0, FSV Frankfurt (Niemcy) 3-2, NEC Nijmegen 0-0, SC Paderborn 07 0-0.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: szkoleniowiec | Widzew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje