Widzew nie zgadza się z decyzją PZPN

Zdaniem działaczy Widzewa Łódź Komisja do spraw Nagłych PZPN wbrew prawu uznała za wiążący wyrok Związkowego Trybunału Piłkarskiego z 2 kwietnia 2008 skazujący klub na degradację o jedną klasę rozgrywkową za czyny korupcyjne.

"PZPN zbyt pochopnie uznał orzeczenie ZTP jako ostateczne. Kluczowa w naszej sprawie jest wciąż decyzja Trybunału Arbitrażowego. Pozytywna będzie oznaczać, że zagramy w ekstraklasie niezależnie od ustaleń Komisji ds. Nagłych. PZPN podjął decyzję wbrew prawu i wbrew wynikowi sportowemu. Dziwi nas, że nie poczekano do poniedziałku, kiedy zbierze się Trybunał Arbitrażowy, PZPN nie musiałby ryzykować wycofania z pozornie ostatecznych decyzji"- oznajmiono w podpisanym przez prezesa Widzewa Marcina Animuckiego oświadczeniu przesłanym do PAP.

Reklama

W środę Komisja ds. Nagłych PZPN podjęła decyzję, że Widzew nie wystąpi w piłkarskiej ekstraklasie w sezonie 2009/2010. Komisja uznała, że wyrok ZTP z 2 kwietnia 2008 roku jest wykonalny i wiążący wobec braku orzeczenia w sprawie Widzewa wydanego przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu. Decyzją Komisji miejsce łódzkiego klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej ma zająć Korona Kielce

CZYTAJ TEŻ: PZPN OPÓŹNIA ROZGRYWKI

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wyrok | Widzew | PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje