Widzew nie zapomina o Kuźbie

Marcin Kuźba na razie jest tylko warunkowo zatwierdzony do drużyny Wisły Kraków. Piłkarz może grać w zespole wicemistrza Polski tylko dzięki temu, że Widzew chce całą sprawę rozwiązać polubownie.

- Mamy umowę z Lausanne, której kopię wysłaliśmy do PZPN. Bez naszej zgody Kuźba nie może nigdzie grać. Ale na prośbę PZPN zgodziliśmy się na zatwierdzenie tymczasowe - wyjaśnił Mirosław Czesny, prezes Widzewa.

Reklama

Łódzki klub już nie jest zainteresowany piłkarzem, domaga się od Wisły jedynie zwrotu 70 tysięcy euro, wpłaconych na konto Lausanne Sport jako pierwszą ratę za transfer oraz zwrotu kosztów poniesionych w związku z udziałem Kuźby w obozie przygotowawczym (w tym również przeloty itd.), Wisła jednak nie ma jednak zamiaru zwrócić Widzewowi poniesionych kosztów:

- Kuźba został potwierdzony warunkowo do 31 sierpnia, bo między Widzewem i Wisłą są rozbieżności. W tym czasie oba kluby muszą się dogadać w sprawach finansowych. Jeśli do końca sierpnia kluby nie dojdą do porozumienia związek ponownie rozpatrzy tą sprawę - powiedział Michał Kocięba, pełniący obowiązki rzecznika prasowego PZPN.

Jeśli Wisła nie zgodzi się na warunki Widzewa to sprawą zajmie się PZPN, a potem UEFA. Przypomnijmy, że Widzew w lipcu porozumiał się w sprawie transferu Kuźby z klubem Lausanne Sport i z samym piłkarzem. Została podpisana umowa transferowa (wpłacono pierwszą ratę), w której była zawarta deklaracja piłkarza. Po powrocie z obozu w Belgradzie Kuźba niespodziewanie opuścił drużynę i dołączył do zespołu Wisły Kraków. Zdaniem menedżera piłkarza, Widzew nie wywiązał się z umowy.

Tomasz Andrzejewski

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Kuźba | PZPN | Widzew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje