Widzew chce Artura Sarnata

Kto będzie pierwszym bramkarzem w kolejnym meczu Widzewa? Wszystko wskazuje na to, że nie Zbigniew Robakiewicz.

- Dla mnie sprawa jest jasna - od następnego meczu broni Marcin Ludwikowski. Robakiewicz długo nie wróci do bramki Widzewa - zapowiedział Franciszek Smuda, który uważa "Robaka" za głównego winowajcę kompromitującej porażki z Wisłą Płock.

Reklama

Działacze również myślą, czy nie poszukać zastępcy na miejsce Robakiewicza. Dlatego po raz kolejny podjęto próbę ściągnięcia Artura Sarnata z Wisły Kraków. Jednak władze krakowskiego klubu wolałby 31-letniego bramkarz zatrzymać jednak w Krakowie, a zamiast niego proponują Adama Piekutowskiego. Ten ostatni niedawno grał w Widzewie.

Dowiedz się więcej na temat: Widzew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje