Wiceprezes PZPN: Konieczna rewolucja

Poprzednie posiedzenie zarządu PZPN zakończyło się zwolnieniem sekretarza generalnego, Zdzisława Kręciny. Kolejne, 15 grudnia, przyniesie odwołanie szefa Polskiego Kolegium Sędziów, Janusza Eksztajna. Wiceprezes ds piłki profesjonalnej Janusz Matusiak przyznaje: "Zmiany, które zaproponuje kierowana przeze mnie komisja, można określić mianem rewolucyjnych".

Kiedy jesienią po kolejnych wpadkach arbitrów w T-Mobile Ekstraklasie zarząd PZPN zdecydował się powołać komisję, to miałem wrażenie, że ktoś chce rozwodnić sprawę i szef Polskiego Kolegium Sędziów, Janusz Eksztajn jeszcze długo pozostanie na stanowisku. Tymczasem komisja przystąpiła do błyskawicznej pracy. Wiceprezes PZPN, Janusz Matusiak - kierujący jej pracami - przyznaje: "Będę wnioskował o zmiany personalne, które można określić mianem rewolucyjnych". Matusiak dodaje: "Wiele spraw w PZPN jest zabagnionych, ale też wiele udało się rozwiązać. Nie potrafimy jednak ich właściwie komunikować. Mamy się czym pochwalić, jeśli chodzi o proces licencyjny. Teraz czas na uporządkowanie spraw środowiska sędziowskiego. Ostatnie wydarzenia wpływają na obraz całego PZPN".

Reklama

Szczególnie waży na tym osoba Eksztajna, który zupełnie nie poradził sobie z kierowaniem organizacją sędziowską. Nawet jego promotor, szef komisji rewizyjnej PZPN, Janusz Hańderek nieoficjalnie to przyznaje. Nic dziwnego, że Matusiak zaproponuje odwołanie Eksztajna. Wiceprezes związku mówi: "Nie ma na co czekać - przygotowujemy całą koncepcję, ale doskonale zdaję sobie sprawę, jak ważni są ludzie. Czekają nas dwa miesiące bez meczów w Ekstraklasie i można będzie podjąć konkretne działania". Jednym z pierwszych jest utrzymanie zawodowstwa. Ostatnie kontrakty zawodowe arbitrów wygasają z końcem roku. Istnieje niebezpieczeństwo, że czołówka polskich sędziów, szukając pracy od stycznia 2012 roku, nie pojedzie na obóz do Turcji... Eksztajn nic sobie z tego nie robił, ale komisja odpytała wiele osób. Rafał Rostkowski, sędzia asystent, który suchą stopą przeszedł przez aferę korupcyjną, przyznaje: "Czas najwyższy zabrać się za porządki". Dodaje: "Byłem zbudowany pracami komisji, gdzie nie było tematów tabu".

Rostkowski był nawet typowany na nowego szefa sędziów. Ostatnio UEFA i FIFA chętnie sięgają po arbitrów tuż po karierze. Szefem komisji sędziowskiej UEFA jest Włoch Pierluigi Collina, a szefem departamentu sędziowskiego FIFA został właśnie Szwajcar Massimo Busacca. Wydaje się jednak, że w Polsce dla Rostkowskiego - czynnego arbitra - jest za wcześnie. Najpoważniejsza jest kandydatura Zbigniewa Przesmyckiego. Mówi się również o Ryszardzie Wójciku. 60-letni Przesmycki jest niezależnym biznesmenem, który ma przekonanie do zmian.

Odwołanie Eksztajna to kolejne osłabienie pozycji prezesa PZPN, Grzegorza Laty. To Lato doprowadził do odejścia poprzedniego szefa PKS-u, Sławomira Stępniewskiego i dał się przekonać Hańderkowi do osoby Eksztajna. Lato jest wyraźnie zaniepokojony ostatnimi poczynaniami członków zarządu. Wspólna wyprawa do Kijowa, na losowanie finałów EURO 2012, tylko utrwaliła pęknięcia w tym gremium. Matusiak, zapowiadając odwołanie Eksztajna, mówi: "To tylko preludium do wielkich zmian w organizacji sędziowskiej". Czy preludium jeszcze większych zmian? To pokaże najbliższy zarząd, a także ten zaplanowany już w nowym roku - na 24 stycznia.

Autor jest komentatorem Polsatu Sport

Jeszcze więcej informacji i komentarzy na blogu "...A bramki są dwie" Romana Kołtonia

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Grzegorz Lato | Zdzisław Kręcina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje