Wenta przed wyborem 16-osobowej kadry na MŚ

W niedzielę znany będzie skład 16-osobowej reprezentacji Polski na rozpoczynające się 13 stycznia w Szwecji mistrzostwa świata w piłce ręcznej. Trener Bogdan Wenta przyznał, że są pytania, na które nie zna jeszcze odpowiedzi.

- Miałem nadzieję, że ostatni mecz Turnieju Noworocznego z Węgrami wyjaśni kilka naszych wątpliwości, ale on zamiast rozjaśnić obraz sprawił, że pojawiły się nowe znaki zapytania. Nie zmienia to faktu, że dla niektórych chłopaków będziemy mieli przykrą informację, że zostają w domu. Na pewno nie będzie nam łatwo im ją przekazać, ale takie jest życie - powiedział.

Reklama

Dla zawodników, którzy nie znajdą się w nominowanej "16" pojawiło się jednak światełko w tunelu.

- Decyzją Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej w ciągu całego turnieju możemy wymienić dwóch zawodników i nie jest wykluczone, że skorzystamy z takiej możliwości. Wybierać możemy z piłkarzy z szerokiej kadry, których jest 28. Do Szwecji pojedzie jednak wytypowana szesnastka, a pozostali będą trenować w swoich klubach i czekać na sygnał od nas - dodał Wenta.

Pewniakiem do gry w bramce jest Sławomir Szmal, którego zmiennikiem będzie zapewne Piotr Wyszomirski. Najwięcej wątpliwości jest natomiast z obsadą pozycji obrotowych i obu skrzydeł.

- Jeszcze nie wiemy, czy zabierzemy do Szwecji dwóch a może trzech kołowych. Wiemy natomiast, że musimy zrezygnować z dwóch lewoskrzydłowych oraz jednego prawoskrzydłowego - wyliczył trener kadry.

Z prawoskrzydłowych raczej odpadnie Robert Orzechowski z MMTS Kwidzyn. Większa rywalizacja jest natomiast wśród lewoskrzydłowych. Z bardzo dobrej strony w Turnieju Noworocznym zaprezentował się Bartłomiej Tomczak, który świetnie egzekwował rzuty karne.

- Ten chłopak wniósł do naszego zespołu powiew świeżości i optymizmu. Z drugiej strony Bartek nie imponuje warunkami fizycznymi i nie ma międzynarodowego obycia. W meczu z Czechami dobrze zagrał Mateusz Jachlewski, a trochę słabiej Tomasz Tłuczyński, od którego musimy więcej wymagać. Poza tym Tomek zgłosił w trakcie spotkania z Węgrami uraz barku. Z kolei w konfrontacji z Czechami kolano stłukł Bartosz Jurecki, którego brak w potyczce z Węgrami był wyjątkowo widoczny w ataku - przyznał Polski szkoleniowiec.

Wiadomo, że z powodu kontuzji barku do Szwecji nie pojedzie Krzysztof Lijewski. - I z tego powodu mamy problemy z obsadą prawego rozegrania. Jego brat Marcin bardzo dobrze spisuje się w pierwszych połowach, kiedy jest praktycznie nie do zatrzymania, ale po przerwie wyraźnie spuszcza z tonu. Widać, że brakuje mu sił - stwierdził Wenta.

Gdyński turniej miał być zatem szansą dla Mateusza Zaremby, ale zawodnik Vive Targi Kielce zagrał tylko w pierwszym meczu ze Słowacją. - Chciałem dać mu więcej pograć, ale Mateusza dopadło przeziębienie. W odwodzie pozostaje Mariusz Jurasik, którego można przesunąć z prawego skrzydła. Cieszę się natomiast, że do pełni sił po kontuzji wrócił już Michał Jurecki - zaznaczył.

Dwa lata temu w Chorwacji polscy piłkarze ręczni zdobyli brązowy medal. Natomiast w 2007 roku w Niemczech zostali wicemistrzami świata.

W Szwecji w pierwszym spotkaniu zespół trenera Bogdana Wenty zmierzy się 14 stycznia ze Słowacją, którą pokonał w Turnieju Noworocznym 32-24.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje