Wenger: Odpowiedzieliśmy na brutalność Celtiku

Menedżer Arsenalu Londyn, Arsene Wenger nie ma powodów do zmartwień po pierwszym spotkaniu IV rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów w Glasgow przeciwko Celtikowi. Jego podopieczni wygrali pewnie 2:0 i teraz muszą praktycznie tylko dopełnić formalności w rewanżu na Emirates Stadium.

Doświadczony szkoleniowiec przestrzegł jednak swoich piłkarzy przed zbytnią pewnością siebie i zaapelował o zaprezentowanie się w drugim meczu z równie dobrej strony.

Reklama

- Mamy dobrą przewagę, ale to jest 180 minut gry - podkreślił francuski menedżer "Kanonierów". - Przed nami pozostało jeszcze 90. Trzeba grać świetnie przez 180 minut i to jest nasz zamiar. Musimy mieć pewność, że wygramy u siebie, podejść do tego na poważnie, jako że to gra o dużą stawkę - zauważył Wenger.

Zdaniem szkoleniowca londyńczyków, gospodarze wtorkowego pojedynku preferowali zbyt siłowy momentami futbol na czym ucierpiało kilku jego zawodników. Zadowolony jest jednak ze sposobu w jaki "Kanonierzy" zareagowali na taką grę.

- Było kilka brzydkich fauli - przyznał z lekkim niepokojem Wenger. - Sędzia potrzebował trochę czasu na interwencje, a my mieliśmy okresy, gdy trzeba było pośpieszyć komuś na pomoc. Jednak jestem bardzo szczęśliwy z postawy mojego zespołu, pomimo fizycznej przewagi Celtiku. Rozumiem to z punktu widzenia Celtiku, ale bardziej interesujące jest to, jak na to odpowiedzieliśmy i wierzę, że uczynimy to świetnie w drugim meczu - wyraził nadzieję trener m. in. Łukasza Fabiańskiego.

Rewanż pomiędzy Celtikiem, a Arsenalem odbędzie się w Londynie 26 sierpnia.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Emirates Stadium | menedżer | Arsene Wenger

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje