Wciąż namawiają Nedveda

Szefowie Juventusu Turyn nie mogą się pogodzić z zapowiadanym odejściem swojego czołowego piłkarza. Dlatego chcą, żeby przymierzający się do zakończenia kariery Pavel Nedved przemyślał raz jeszcze swoją decyzję.

37-letni Czech zapowiedział, że po obecnym sezonie kończy przygodę z piłką, ale władze "Bianconerich" nie są zbyt szczęśliwi z tego wyboru. - Chcemy, żeby Pavel wiedział, że jest dla nas kimś naprawdę wyjątkowym. Jako piłkarz i jako człowiek jest przykładem dla swoich młodszych kolegów, rzadko kiedy zdarza się współpraca z tak znakomitym zawodnikiem - wyjaśnił członek Rady Dyrektorów Juventusu, Gian Paolo Montali. - Zdajemy sobie sprawę, że w przyszłości musiałby się pogodzić z mniejszą liczbą rozgrywanych meczów. Teraz jest podstawowym piłkarzem i często to od niego rozpoczyna się wybór składu. Może jednak spełniać w tej drużynie także inną rolę. Jego wsparcie i doświadczenie jest dla nas niesamowicie ważne. Wydaje nam się, że sama obecność Nedveda w szatni wpływałaby na zespół niezwykle pozytywnie. Mamy nadzieję, że uda nam się namówić Pavla na jeszcze jeden rok gry w barwach Juventusu - dodał.

Reklama

Nedved przyszedł do Turynu w 2001 roku, wcześniej bronił barw Lazio Rzym, Sparty Praga i Dukli Praga.

ASInfo/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje