"Wciągnę Wisłę nosem!"

Jesienią ubiegłego roku Polonia Bytom niejednokrotnie udowodniła, że potrafi zdobywać punkty w ciężkich bojach z zespołami z górnej ligowej połówki . Przy Olimpijskiej skarcona została Legia, a Lech z ledwością wywalczył remis. W piątek niebiesko-czerwoni na własnym obiekcie stoczą bój z aktualnym mistrzem Polski, Wisłą Kraków.

Polonia, po dobrym starcie, może spokojnie powalczyć nawet o siódmą lokatę w ekstraklasie. Praca wykonywana przez Marka Motykę w tym klubie nie idzie na marne i cały czas przynosi efekty. W zimowych grach kontrolnych bytomianie wyglądali całkiem przyzwoicie.

Reklama

- Sparingów nie można porównywać do walki o punkty przy kilkutysięcznej widowni. Wisła kadrowo, obok Lecha, jest najsilniejszą drużyną w Polsce. Także w mediach czy wśród kibiców wiślacy są faworytami piątkowej potyczki. My się ich nie boimy, mamy swoje "tajne" zagrania. Jeżeli będzie trzeba, to wciągnę ich nosem, najlepiej lewą dziurką (śmiech). Jesteśmy ambitni i waleczni, tak, że sobie poradzimy - uśmiecha się 30-letni pomocnik dziewiątej ekipy ekstraklasy, Hubert Jaromin.

- Po transferach przeprowadzonych przez naszych działaczy uważam, że mamy solidną drużynę. W szatni panuje bardzo dobra atmosfera, są żarty i śmiechy, a to jest najważniejsze. Czasami, mimo mniejszych umiejętności, wszystkie braki nadrabiamy determinacją i wolą walki - dodaje były zawodnik GKS Katowice.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: polonia | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama