Wałujew: Walka Haye-Kliczko może się nie odbyć

Były dwukrotny mistrz świata Nikołaj Wałujew uważa, że David Haye stchórzy i nie wyjdzie na ring, by zmierzyć się z Władimirem Kliczko.

Na 2 lipca planowana jest walka unifikacyjna w wadze ciężkiej. Mistrz federacji WBA, David Haye (25-1, 23 KO), uda się do Hamburga, by na terenie przeciwnika zaboksować z najlepszym pięściarzem swojej kategorii - Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), do którego należą tytuły IBF, WBO, IBO i magazynu "The Ring".

Reklama

Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), były dwukrotny mistrz najcięższej dywizji, który kilkanaście miesięcy temu stracił pas w pojedynku z Hayem, obawia się, że Brytyjczykowi nie wystarczy odwagi na walkę z Kliczko i może w ostatniej chwili zrezygnować.

- Od lat mówi się o tej walce. Myśle, że do pojedynku unifikacyjnego nie dojdzie, między innymi ze względu na wysokie wymagania finansowe Haye'a - uważa "Bestia ze Wschodu".

- David zdaje sobie sprawę z tego w jakim znalazł się niebezpieczeństwie. Zgodzi się na walkę tylko wtedy, kiedy będzie miał zagwarantowaną prawdziwą fortunę. On doskonale wie, że to może być jego ostatni pojedynek w roli mistrza - zakończył Wałujew.

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | mistrz świata | haye | Wałujew | Władimir Kliczko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje