W Zakopanem krok naprzód

- Będziemy mieli wspaniałą Uniwersjadę - rozpoczął konferencję prasową, wieńczącą czterodniowy pobyt w Zakopanem władz FISU, prezydent Międzynarodowej Federacji Sportów Akademickich, Amerykanin E. Gerge Killian. - To będą doskonałe zawody, zorganizowane przez Polaków - dodał po chwili.

W polemikę z panem Killianem chętnie wdałby się niejeden sceptyk. Można też snuć spekulacje, czy przypadkiem pan Killian, człek kulturalny, nie prawił kokieteryjnie, nieco na wyrost komplementów pod adresem Zakopanego. A nawet jeśli tak, to co w tym złego?

Reklama

Gdy w czerwcu ubiegłego roku obradujące na Majorce Prezydium FISU przyznało stolicy polskich Tatr organizację jubileuszowej XX Uniwersjady w roku 2001, nie brakowała głosów sceptycznych. Martwiono się o wciąż skąpe zaplecze hotelowe, nikłą infrastrukturę do rozgrywania konkurencji alpejskich oraz nie zadowalający stan hal hokejowych. Znów pesymiści zarzucali przewodniczącemu Komitetu Organizacyjnemu Uniwersjady, niestrudzonemu burmistrzowi Zakopanego Adamowi Bachledzie-Curusiowi, iż porywa się z motyką na słońce.

Ale nawet jeśli w owych głosach krytycznych jest doza prawdy, to czy jest jakaś inna możliwość mobilizacji całego środowiska lokalnego i władz centralnych w imię przywrócenie Zakopanemu renomy kurortu o europejskim, ba, światowym standardzie? Czy w dobie permanentnie pustej kasy może zdarzyć się lepsza okazja do pozyskania sponsorów i zdobycia choć niewielkiej sumy od władz?

Dzięki 10 milionom złotych dotacji rządu na modernizację aren zimowej Uniwersjady, tysiące narciarzy - wciąż narzekających na deficyt wyciągów i tras - będzie mogła wyjeżdżać na Kasprowy Wierch nowiutkim wyciągiem krzesełkowym, który zastąpił archaiczną konstrukcje sprzed zgoła 35 lat. Dzięki tym samym pieniądzom w rekordowym tempie ledwie 4 miesięcy powstał na Polanie Szymoszkowej najnowszej generacji sześcioosobowy wyciąg krzesełkowy, którego nie powstydziłyby się alpejskie stoki, a sama trasa "na pniu" otrzymała homologację FISU na rozgrywanie alpejskich konkurencji technicznych (slalom specjalny i gigant).

Dzięki pomocy rządu kibice hokejowi w Nowym Targu, Krynicy i Oświęcimiu oglądać będą mecze w cywilizowanych warunkach. Dzięki złotówkom z Warszawy wysoki poziom sportowy może utrzymać trasa biathlonowa wraz ze stadionem i strzelnicą w Kościelisku-Kirach, a i wizytówka Zakopanego - Wielka Krokiew - po pracach ziemnych i zmianie profilu skoczni już w listopadzie otrzyma na powrót homologację FIS.

I nawet jeśli jest to tylko kropla w morzu potrzeb, cieszmy się, że zrobiono krok naprzód, że nie jest kontynuowana stagnacja w polskich sportach zimowych - zarówno w wymiarze profesjonalnym, jak i chyba tym ważniejszym, rekreacyjnym.

Dowiedz się więcej na temat: Zakopane

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje