W Pobiedziskach już czekają na przyjazd Obraniaka

Kibice zachwycali się debiutem Ludovica Obraniaka w polskiej reprezentacji, ale najwięcej satysfakcji mieli chyba mieszkańcy ośmiotysięcznych Pobiedzisk, leżących 25 kilometrów od Poznania. To właśnie w tej miejscowości mieszkali pradziadkowie Obraniaka, którzy w 1937 roku wyemigrowali do Francji.

Zastępca burmistrza Pobiedzisk Ireneusz Antkowiak nie ukrywa, że dwa gole w debiucie Obraniaka to wielki powód do dumy dla mieszkańców miasteczka. - Od rana tematem numer jeden w Pobiedziskach jest piłka nożna i dwa gole Obraniaka w reprezentacji. W pracy, na ulicach o niczym innnym się nie mówi - przyznał Antkowiak.

Reklama

Wiceburmistrz miasta miał okazję w Bydgoszczy spotkać się z Obraniakiem przed meczem Polski z Grecją. "Naprawdę ujął nas swoją serdecznością, skromnością. Sam grałem kiedyś w piłkę nożną i wiem, że nawet piłkarze z czwartej ligi mają czasami gwiazdorskie maniery. Gdy widziałem go na treningu i patrzyłem jak prowadzi piłkę, czułem, że strzeli bramkę w debiucie. Tymczasem on wykonał 200 procent normy" - dodał.

- Ludovic był bardzo przejęty naszą wizytą. Otrzymał od nas oficjalne zaproszenie do Pobiedzisk, a także koszulkę z herbem miasta oraz historię miasta, ale napisaną po polsku. Może go to zachęci do uczenia się języka polskiego. Nie wiem tylko kiedy może spodziewać się go Pobiedziskach. Być może będzie to dopiero maj przyszłego roku, po zakończeniu sezonu ligowego. Ludovic przyznał, że bardzo chciałby zobaczyć miasto swoich przodków, poznać ludzi i pograć z młodymi chłopakami w piłkę. I nie było w tym jakieś kurtuazji, to naprawdę sympatyczny chłopak - podkreślił Antkowiak.

Władze Pobiedzisk bardzo pomogły w uzyskaniu przez Obraniaka polskiego paszportu. Piłkarz nie musiał się starać o polskie obywatelstwo, bowiem jego przodkowie nigdy się jego nie zrzekli.

- Gdy MSWiA zwróciło się do nas o uzupełnienie dokumentów, niezwłocznie poszperaliśmy głęboko w naszych archiwach. Sprawdziliśmy także w księgach kościelnych, jest tam adnotacja o chrzcie jego dziadka Zygmunta oraz o związku małżeńskim, który zawarł w 1954 roku w Metz. Z Pobiedziskami związani byli przede wszystkim pradziadkowie piłkarza. W 1937 roku, jak wielu naszych rodaków w tym czasie, wyemigrowali za chlebem do Francji. Ich syn, Zygmunt, miał wówczas cztery lata. Nie zrzekł się obywatelstwa, sam potem swojego wnuka zachęcał, by zagrał w polskiej reprezentacji - opowiadał Antkowiak.

24-letni Obraniak jest obecnie zawodnikiem OSC Lille, wcześniej występował w FC Metz. Rozegrał jeden mecz w młodzieżowej reprezentacji Francji. W debiucie w polskiej reprezentacji zdobył dwa gole przeciwko Grecji. W czerwcu br. Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję potwierdzającą posiadanie polskiego obywatelstwa przez Obraniaka.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: gole | przyjazd

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje