W Berlinie straszą Wichniarka

Hertha Berlin podejmie w sobotnim meczu Bundesligi Arminię Bielefeld Artura Wichniarka. Gospodarze zapowiadają, że Polak nie będzie miał dziś łatwego życia na murawie.

Wszystko przez kontrowersyjny wywiad, którego polski napastnik udzielił "Sport Bildowi". Wichniarek skrytykował w nim menedżera Herthy Dietera Hoenessa.

Reklama

- Przez Dietera Hoenessa mogła się załamać moja kariera. Ten menedżer to główny problem Herthy - powiedział na łamach "Sport Bildu" Wichniarek.

- To wielkie szczęście Herthy, że ma teraz jako trenera kogoś takiego jak Favre. To facet z jajami i nie da się sterować Hoenessowi - dodał Artur, któremu grozi grzywna w wysokości 50 tysięcy euro za obrazę byłego pracodawcy.

W takiej atmosferze Wichniarek zmierzy się dziś ze swoim byłym klubem. Gospodarze zapowiadają, że czeka go piekielnie ciężki wieczór.

- Artur nie może nam strzelić bramki, nie może zrobić choćby "sztycha". Wszyscy aż palimy się, żeby go powstrzymać - mówi defensor Herthy Malik Fathi.

Sport/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wichniarek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje