Vrdoljak, Mezenga i Kneżević mają podpisać kontrakty z Legią

W czwartek do Warszawy przyleciało trzech piłkarzy, który mają wzmocnić stołeczną Legię. Na badania medyczne stawili się Chorwat Ivica Vrdoljak (pomocnik), Brazylijczyk Bruno Mezenga (napastnik) i Serb Srdja Kneżević (obrońca).

Jeśli pomyślnie przejdą kontrolę lekarską - podpiszą umowy z klubem.

Reklama

Mezenga jest zawodnikiem Flamengo Rio de Janeiro, gdzie był zmiennikiem słynnych Adriano i Vagnera Love'a. W 2010 roku zagrał tylko dziewięć razy, ale zdobył cztery bramki. Sezon 2008/09 spędził w Turcji, gdzie został królem strzelców drugiej ligi (21 goli w 25 meczach). W 2005 roku został mistrzem świata do lat 17.

- Nie boję się presji, ponieważ w poprzednich klubach wymagano ode mnie dużej skuteczności. Grałem już wcześniej w Europie, szybko się zaadoptowałem i bardzo miło wspominam ten okres. Szukałem informacji w internecie na temat tego klubu i dowiedziałem się, że w Warszawie karierę zrobił inny zawodnik związany z Flamengo, czyli Roger Guerrerio - powiedział 22-letni Mezenga.

27-letni Vrdoljak grał dotąd w Dinamie Zagrzeb. Ma w dorobku dwa mistrzostwa kraju i Puchar Chorwacji. Zaliczył też siedem występów w młodzieżowej drużynie narodowej.

- Jestem szczęśliwy, że tutaj przyjechałem. Długo czekałem na ten moment. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze i szybko zgram się z resztą zespołu. Pierwszą ofertę z Legii otrzymałem trzy miesiące temu. Skontaktowałem się z innym Chorwatem, który grał w Polsce - Ivanem Turiną (były bramkarz Lecha Poznań). On przekazał mi wiele informacji o Legii i lidze. Były bardzo pozytywne. Zapoznałem się z historią warszawskiej drużyny. Myślę, że to znany klub i dlatego zdecydowałem się na przyjazd - wyjaśnił Chorwat.

Kneżeviciowi w Warszawie towarzyszy były napastnik Legii, król strzelców ekstraklasy z 2003 roku, Stanko Svitlica, który współpracuje z dawnym klubem w ocenie talentów na Bałkanach. Testowany piłkarz to podstawowy obrońca Partizana Belgrad, gdzie grał na prawej stronie lub w środku defensywy.

- Przejście do Warszawy jest dla mnie sportowym awansem. Legia, podobnie jak Partizan Belgrad, to wielki klub. Jestem głodny sukcesów i chcę coś osiągnąć w waszym kraju - podkreślił 25-latek.

- Poinformowałem Legię, że w Serbii występuje ciekawy zawodnik. Zadzwoniłem do dyrektora sportowego Marka Jóźwiaka, żeby obejrzał go w akcji. Kneżević ma spore doświadczenie. Zdobył trzy mistrzostwa oraz dwa Puchary Serbii - wyjaśnił Svitlica.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Chorwat | obrońca | napastnik | Ivica Vrdoljak | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje