Verbruggen: Za doping nie można winić federacji

W kolejnym dniu procesu grupy Festina zeznania złożył przewodniczący Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) - Hein Verbruggen. Stwierdził on, że organizacja, którą kieruje, nie ponosi odpowiedzialności za stosowanie dopingu.

- Nie czuję się ani winny ani odpowiedzialny za to, że kolarz używa niedozwolonych środków, a masażysta aplikuje takie substancje - powiedział we wtorek zeznający pod przysięgą Verbruggen.

Reklama

Przyznał on, że UCI popełniło pewne błędy, ale stanowczo odrzucił oskarżenia o tuszowanie przypadków dopingu. Dodał, iż od dłuższego czasu jego organizacja robi wszystko co może, aby walczyć ze stosowaniem niedozwolonego wspomagania. Według Verbruggena najważniejszą decyzją było zmuszenie kolarzy do przechodzenia regularnych badań medycznych w ciągu roku.

Sędzia Daniel Delegove zwrócił Verbruggenowi uwagę, że sumy przeznaczane przez UCI na walkę z dopingiem nie przekraczają jednego procenta budżetu tej organizacji. - Nie jesteśmy bogatą federacją - odpowiedział na ten zarzut Verbruggen.

Dowiedz się więcej na temat: organizacja | doping

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje